View Łukasz Herman's LinkedIn profileView my profile

statystyki www stat.pl

Wirtualizacja

wtorek, 22 lipca 2008

Steven Bink stworzył bardzo ciekawy serwis zbierający najróżniejsze informacje dotyczące przede wszystkim Hyper-V.

Świetnym pomysłem jest zbieranie materiałów video i podcastów dotyczących tej technologii w jednym miejscu. Ja na pewno z tego skorzystam :)

Znajdziemy tam również dział pobierania, ciągle powiększającą się bazę newsów/postów związanych głównie z Hyper-V oraz forum dyskusyjne. Miejsce warte odwiedzania.

HyperVoria

wtorek, 04 marca 2008

Przeglądając dzisiaj mój profil użytkownika w systemie, zauważyłem w nim katalog .VirtualBox. Wcześniej instalowałem kilka systemów w tym programie, jednak po przesiadce na Hyper-V usunąłem obrazy maszyn w nim utworzonych. Jednak okazało się, że zapomniałem o snapshotach, które sobie po cichu siedziały w tym katalogu, zajmując dosyć sporo miejsca na dysku. A ja się dziwię dlaczego ten profil taki ogromny.

Maszyny wirtualne instaluję zawsze w jednym, specjalnie do tego celu utworzonym folderze. Jednak nie przyszło mi na myśl by szukać gdzie zostały zapisane snapshoty, a już na pewno nie wpadłbym, że mogły zostać zapisane w folderze w głównym katalogu profilu, gdzie raczej nikt bez powodu nie zagląda. 2GB to jest jednak trochę sporo miejsca, szczególnie na dysku laptopowym.

Snapshoty są to zrzuty stanu systemu operacyjnego maszyny wirtualnej (VM), dzięki którym szybko możemy przywrócić stan systemu do dowolnego, wcześniej utworzonego snapshota. Ale bynajmniej nie jest to metoda backupu, co tylko użyteczna funkcjonalność, bez której trudno by było sobie teraz wyobrazić pracę z maszyną wirtualną.

Dlatego coraz bardziej zaczyna podobać mi się Hyper-V. Wszystkie snapshoty w nim utworzone są zapisywane domyślnie w tym samym folderze co wirtualny dysk twardy (VHD). Jednak kwestia snapshotów jest moim zdaniem nieco lepiej rozwiązana niż w innych produktach.

W konsoli zarządzania Hyper-V nie mamy wiele zaawansowanych zagadnień związanych ze snapshotami. Możemy je tworzyć, usuwać, przywracać. W zasadzie tyle samo co w innych produktach umożliwiąjacych wirtualizację systemu operacyjnego, Ciekawsze jednak staje się to, co dzieje się poza naszymi oczami. W folderze w którym mamy obrazy VHD maszyn wirtualnych znajdują się dwa katalogi. Jeden z konfiguracją naszych VM, drugi ze snapshotami. Wreszcie wszystko w jednym miejscu, bez szukania po systemie z pytaniem gdzie to teraz może być.

Tworzenie snapshota maszyny wirtualnej

Jeżeli przyjrzymy się takiemu snpshotowi, powinniśmy zacząć kojarzyć rozszerzenie - avhd. Dysk VM to plik vhd. Zbieżność nieprzypadkowa. Jest to automatycznie generowany dysk różnicowy na podstawie pliku vhd (lub poprzedniego snapshota). Zawiera on zmiany jakie zostały wykonane na wirtualce. Jeżeli jednak dużo operujemy na danych, oraz zdecydowaliśmy się na wykorzystywanie snapshotów, prędzej czy później okaże się, że strasznie szybko zaczyna ubywać miejsca na dysku. W takich sytuacjach pierwsze co przychodzi na myśl to usunięcie zbędnych plików na maszynie wirtualnej. Jednak w praktyce, poza tym, że pliki te już nie będą widoczne w systemie, będą dostępne na którymś ze wcześniejszych snapshotów lub dysku. Tak więc miejsca wcale nie ubędzie. Niestety w takim wypadku jedyne co możemy wykonać to rezygnacja ze snapshotów.

W czasie gdy komputer nie będzie używany, usunięte snapshoty (pliki avhd) powinny zostać zmergowane z dyskiem maszyny (plikiem VHD). Jednak w wersji beta, która aktualnie jest dostępna, możemy natrafić na bug z tym związany. Snapshoty zostaną, miejsca będzie ciągle ubywało, a my będziemy bezradni, chyba że...

Skorzystamy z metody niewspieranej, nie dającej pewności powodzenia, ale dającej dużo satysfakcji jeżeli się uda. Istnieje sposób by wykonać operację połączenia obrazu snapshota z plikiem VHD ręcznie. Jak już wcześniej napisałem, plik AVHD niewiele różni się od VHD. A w zasadzie to rózni się tylko rozszerzeniem :) Jest to ten sam folder dysku. A co za tym dalej idzie, jeżeli byśmy chcieli wyciągnąć jakiś plik z poprzedniego snapshota, to będziemy mogli to zrobić nawet bez instalacji dodatkowego oprogramowania. Taki dysk można podłączyć (podmontować) w systemie z rolą Hyper-V w trybie tylko do odczytu.

Drzewo katalogów VM, Hyper-V, VHD, XML

Wracając jednak to połączenia kilku dysków, bo tak możemy się teraz odnosić do plików avhd i vhd, musimy odnaleźć plik konfiguracyjny naszej maszyny wirtualnej. Oczywiście jest on zapisany tam, gdzie znajduje się plik vhd, a dokładniej w folderze Virtual Machines. W tym pliku XML odszukujemy informacji o nazwie i ścieżce do aktualnie wykorzystywanego dysku.

<controller0>
      <drive0>
        <pathname type="string">C:\Virtual\Snapshots\C70454AD-AC6B-4F94-A4F4-9B14215AF8E7\Win2k3_786AE6D8-F6A2-4E77-903A-C3A109F615C8.avhd</pathname>
        <type type="string">VHD</type>
      </drive0>
    </controller0>

Po czym wystarczy zmienić rozszerzenie z avhd na vhd. Po czym możemy przystąpić do łączenia go z poprzednim snapshotem. To, który plik odpowiada któremu snapshotowim, możemy dowiedzieć się z kolejności ich zapisywania. Oczywiście wszystko jest zapisane w pliku XML.

<snapshots>
      <list>
        <node0>
          <guid type="string">5816765C-4508-4432-92CF-5A3F313A35CA</guid>
        </node0>
        <node1>
          <guid type="string">6CEB9C5C-A369-40FD-A8B7-390A140D4804</guid>
        </node1>
        <node2>
          <guid type="string">AB8E840F-2F8E-4920-8C88-CB2E9CFB8449</guid>
        </node2>
        <size type="integer">3</size>
      </list>
    </snapshots>

Wszystkie snapshoty są w jednym katalogu, więc bez problemu powinniśmy je zidentyfikować. Oczywiście warto by było po całej operacji nieco zmodyfikować ten plik konfiguracyjny, aby wszystko zgadzało się rzeczywistością.

niedziela, 02 marca 2008

Prędzej czy później zdarzy się, że jedna z maszyn będzie bardziej obciążona, przez co szybkość działania systemu hosta będzie odczuwalnie mniejsza. Jednak gdy popatrzymy do Task managera, okaże się, że obciążenie procesora jest stosunkowo małe, tymczasem nic nie możemy zrobić na systemie. Dlaczego?

Przyzwyczailiśmy się pewnie do tego, że aby sprawdzić obciążenie procesora uruchamialiśmy Task managera. Jeżeli mamy zamiar korzystać z Hyper-V, najlepsza pora by zmienić to przyzwyczajenie.

Task manager pokazuje użycie procesora przez system. Jeżeli do tej pory korzystaliśmy np. z VPC lub Virtual Servera, nie było żadnych problemów. Jednak jeżeli zaczynamy korzystać z hypervisora, nie dostaniemy wyniku dla całego komputera, lecz tylko dla danej kopii uruchomionego systemu.

Hypervisor jest to dodatkowa warstwa pomiędzy systemami operacyjnymi a sprzętem (tłumaczy wszystkie polecenia, itp.). Żadna maszyna wirtualna nie działa na systemie z zainstalowaną rolą Hyper-V, ale na hypervisorze, który jest uruchamiany i konfigurowany przez wyżej wymienioną rolę.

Jeżeli więc chcemy poznać rzeczywiste użycie procesora, musimy odwołać się bezpośrednio do hypervisora. Możemy to zrobić na przykład poprzez perfmona (Performance Monitor) dodając odpowiednie liczniki z gałęzi Virtualization. Na przykład %Guest Run Time i/lub %Hypervisor Run Time. W ten sposób możemy sprawdzić jakie obciążenie generują systemy operacyjne, oraz jakie obciążenie generuje sam hypervisor, obsługujący te maszyny.

W praktyce okazuje się, że warto instalować Integration Services by trochę odciążyć hypervisora. Niestety dopóki nie jest dostępny ten pakiet dla linuksów, nie zalecałbym ich instalacji pod Hyper-V dlatego że...

Instalując Windows Server 2003 lub dowolną dystrybucję linuksa, pierwszy problem na jaki natrafimy to brak karty sieciowej. A system serwerowy bez karty sieciowej jest z reguły mało użyteczny. O ile dla Win2k3 możemy zainstalować Integration Services, uzyskując dzięki temu naszą kartę sieciową, to dla linuksów ten pakiet nie jest jeszcze dostępny publicznie. Z tego względu chcąc korzystać z sieci pod systemami innymi niż Windows, przed instalacją musimy dodać maszynie wirtualnej nowe urządzenie - Legancy Networ Adapter.

Dzięki temu nowemu urządzeniu maszyna wirtualna będzie w stanie nawiązać kontakt z siecią. Niestety pociąga to za sobą inny bardzo kluczowy element - wydajność. W obecnej wersji beta Hyper-V, nie jest to wydajne rozwiązanie, ponieważ duża ilość pakietów znacząco obciąża procesor komputera. A jeżeli hypervisor zacznie obciążać procesor, mniej zostanie go dla maszyn wirtualnych, przez co w najgorszym przypadku pogorszy się znacząco wydajność całego środowiska.

Tak więc dopóki nie wyjdzie Integration Services dla linuksa, nie polecam instalacji.

Co do monitorowania systemu za pomocą perfmona, to możemy sobie rozwinąć długą listę liczników, na której powinniśmy znaleźć to co chcemy monitorować. I pora zapomnieć o Task managerze ;)

sobota, 23 lutego 2008

Hyper-V jest to, a w zasadzie dopiero będzie, jedna z ról Windows Server 2008. Wcześniej znany był również pod nazwą kodową Viridian. Wyjdzie szacunkowo ok. pół roku po oficjalnej premierze win2k8. Jednak już dziś dostępna jest wersja beta, działająca na zadowalającym poziomie.

Hyper-V jest to rola serwera umożliwiająca budowę środowiska wirtualnego. I to nie tak jak do tej pory, gdzie korzystaliśmy z Virtual Servera lub VMware Servera, które działają jako usługi w systemie, ale nieco głębiej współpracując z systemem. Hyper-V umożliwia instalację różnych systemów, nie tylko Microsoftu. Na razie oficjalnie wspierane są m. in. Win2k8, Win2k3 sp2, oraz... SUSE Enterprise Linux :)

Tylko póki co jest jeden drobny issue związany z instalacją. Hyper-V po instalacji działa tylko wtedy, jeżeli zainstalowaliśmy system z amerykańskimi ustawieniami. W przeciwnym wypadku nie uruchomi się jedna z usług. A jeżeli już mamy zainstalowany system np. z polskimi ustawieniami, to pozostaje... reinstalacja systemu. Ale podobno ma to zostać naprawione przed wersją finalną.

Ponadto Hyper-V dostępny będzie tylko dla platformy 64-bitowej. Oczywiście będzie możliwość instalacji w Windows Server Core.

piątek, 09 marca 2007

Niedawno w sieci pojawił się screencast prezentujący technologię Windows Server Virtualization.

W tym przypadku wszystko zostało oparte na Longhornie w wersji Core, ale równie dobrze będziemy mogli uruchomić WSV na innych edycjach Windows Server "Longhorn".


Video: Longhorn - Windows Server Virtualization

Dzięki WSV możliwe jest uruchomienie wersji 32 i 64-bitowych systemów operacyjnych i to nie tylko Windows, ale również Linux.  Będzie również istniała możliwość przeniesienia maszyn wirtualnych z Virtual Server 2005. Czy będzie szansa na przenoszenia maszyn z produktów np. VMware, zależy od innych producentów oprogramowania. MS ogranicza się tylko do formatu VHD.

Aby dowiedzieć się nieco więcej o Windows Server Virtualization polecam wywiad na portalu virtualization.info: Windows Server Virtualization Q&A with Mike Neil

środa, 03 stycznia 2007

Na witrynie connecta udostępniona została wersja Release Candidate nowego Virtual PC (2k7), programu umożliwiającego uruchomienie wirtualnej maszyny na działającym systemie operacyjnym (XP, Vista).

Głównymi zmianami jakie zostały wprowadzone są:

  • Wsparcie uruchamiania maszyny wirtualnej wykorzystując PXE
  • Poprawienie błędów wydajności klawiatur laptopowych
  • Odblokowany Virtual Networing z wykorzystaniem kart sieci bezprzewodowej
  • Poprawa procesu instalacji Visty z fizycznego napędu DVD

Virtual PC 2007, w przeciwieństwie do wersji 2004, działa na Viście.

Jeżeli ktoś jeszcze nie miał do czynienia z tworzeniem i zarządzaniem maszynami wirtualnymi w środowisku wirtualnym, może zapoznać się z tym tematem dzięki wersji demo szkolenia udostępnionego na stronie TrainSignal.

sobota, 16 grudnia 2006

Pierwszy skrót oznacza obraz dysku maszyny wirtualnej VMware, a drugi VirtualPC. Narzędzie VMDK2VHD służy do konwersji z jednego formatu do drugiego, dzięki czemu obraz stworzony w produkcie VMware możemy odtworzyć w VirtualPC.

Przykładowa konwersja obrazu wielkości ok. 2GB zajmuje podobno 15 minut. Kiedyś konwertowałem obraz w drugą stronę. Taką opcję od dawna posiada np. VMware Server (oczywiście darmowy) i konwersja z VHD do VMDK trwała na pewno znacznie krócej i to przy większym pliku. W zasadzie kwestia przekopiowania pliku, ponieważ VMware Server potrafi wykorzystywać obraz z VirtualPC nawet bez jego modyfikacji. Oczywiście lepiej i wydajniej jest przekonwertować plik na domyślny dla VMware, niż korzystać z cudzego obrazu.

VMDK to VHD Converter Available

czwartek, 12 października 2006

Wystarczy zarejestrować się pod adresem https://connect.microsoft.com/programdetails.aspx?ProgramDetailsID=874 by móc rozpocząć testowanie wersji beta Virtual PC 2007.

Program Virtual PC jest prostym narzędziem umożliwiającym budowanie środowiska testowego, by np. poznać nowy system operacyjny, zobaczyć jak działa pod danym systemem nasza aplikacja (bez instalacji na komputerze fizycznym, dzięki czemu pozbywamy się wielu niedogodności), lub aby zasymulować działania prawdziwej sieci. Zastosowań jest wiele i w większości Virtual PC się sprawdzi jako rozwiązanie najprostsze, i co najważniejsze darmowe.

Jedną ze zmian, które aktualnie mogą zaciekawić jest wprowadzenie obsługi Visty jako komputera hosta (na którym instalujemy VPC), oraz dla Visty jako komputera gościa (czyli ten instalowany na maszynie wirtualnej). Jak się zachowywała Vista na innych produktach pokroju VPC nie chcę wspominać. Jak się zachowuje na VPC 2007? Mam nadzieję, że ktoś to sprawdzi w najbliższym czasie i podzieli się spostrzeżeniami. Mam tylko cichą nadzieję, że będzie się ją dało w takich warunkach testować.

Nieco więcej zmian jakie zostały wprowadzone możemy znaleźć na Virtual PC Guy's WebLog

środa, 11 października 2006

Przepis na to jak zainstalować Virtual Server 2005 R2 w systemie Windows Vista RC1 i RC2 przedstawiony został na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Installing Virtual Server 2005 R2 on Vista RC1 / RC2.

Polega on najpierw na instalacji IISa (w Viście w wersji już 7.) i jego odpowiedniej konfiguracji (szczegóły pod podanym wyżej linkiem).

Ważny do nadmienienia jest również fakt, że aby korzystać z Virtual Servera w Viscie musimy uruchomiać IE z konta administratora (uruchamiając jako administrator).

piątek, 06 października 2006

Przy budowie środowiska wirtualne ważnym czynnikiem jest dobre odwzorowanie stanu faktycznego maszyn fizycznych z maszynami działającymi w testowych środowiskach wirtualnych.

Dzisiaj mamy już bardzo szeroki wachlarz narzędzi dzięki którym możemy budować nasze środowisko testowe. Wśród tych programów należy wymienić Virtal PC, Microsoft Virtual Server i VMware Server. Pomijam rozwiązania płatne oraz mało funkcjonalne (np. VMware Player). Wszystkie te produkty są łatwo dostępne i popularne na rynku. Z Virtual PC możemy mieć tylko problem jeżeli zachcemy wykorzystywać go na maszynie z Windows Vista, ale zmieni się to wraz z wydaniem wersji 2007 (która jest dostępna w wersji beta w witrynie Microsoft Connect, wersja 2004 jest unsupported). Jest to również najmniej zaawansowane z wymienionych narzędzi, co nie oznacz że nie wystarczające w określonych warunkach.

Microsoft Virtual Server i VMware Server można uznać za programy oferujące dużo większą funkcjonalność, skalowalność i możliwości. Przy czym VMware wydaje mi się atrakcyjniejszy patrząc od strony użytkowania i zarządzania.

Zaczynamy więc budowę naszego wirtualnego środowiska testowego. Pierwsze co musimy, to stworzenie struktury sieci, uruchomienie i skonfigurowanie serwerów, następnie dodajemy parę stacji roboczych pełniących różne role. Przypuśćmy że instalujemy małe środowisko składające się tylko z 5 maszyn. Ile czasu potrzeba by je skonfigurować i czemu aż tak dużo? A co jeżeli popełnimy po drodze jakiś błąd, lub czegoś nie będziemy pamiętali podczas konfiguracji? Stworzą się luki w odwzorowaniu. Więc jak się przed tym ustrzec?

W zasadzie są tylko dwie możliwości:

  • backup maszyny fizycznej i odtworzenie na maszynie wirtualnej
  • snapshot (obraz) dysku maszyny fizycznej odtworzony na maszynie wirtualnej

Drugie rozwiązanie w niektórych wypadkach może pokrywać się z pierwszym, zależnie od zastosowanego oprogramowania archiwizującego dane.

Pominę rozwiązanie pierwsze, ponieważ nie zawsze się ono sprawdza. Najczęściej lepiej jest skorzystać z obrazu dysku.

Dlatego możemy stworzyć obraz dysku za pomocą Ghosta, którego mam nadzieję nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyłączamy więc serwer, robimy obraz, zapisujemy go na jakimś nośniku, przenosimy na serwer na którym mamy nasz środowisko testowe i wgrywamy. Czyli przez może jakieś 10 do 30 minut (jeżeli nie wynikną żadne komplikacje) nasz serwer nie będzie pełnił żadnych usług, ponieważ będzie musiał zostać wyłączony. Możemy również skorzystać z Ghosta w sposób opisany na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Universal TCP/IP boot disk korzystając z udziału udostępnionego, dzięki czemu pozbywamy się konieczności żonglowania płytami (dla przykładu).

Możemy również skorzystać z nieco przyjemniejszego narzędzia stworzonego przez VMware - VMware Converter (aktualnie VMware Converter 3.0 Starter Beta). Dzięki niemu obrazy stworzone w 

  • Microsoft Virtual PC,
  • Microsoft Virtual Server,
  • Symantec Backup Exec System Recovery (LiveState Recovery),
  • Norton Ghost9 (lub nowszy),
  • VMware Player,
  • VMware Workstation,
  • VMware GSX Server,
  • VMware Server,
  • VMware ESX 3.0 server,
  • VMware VirtualCenter 2.0 managed servers

możemy przekonwertować w obraz dysku maszyny wirtualnej VMware. Lista długa, a konwertowanie z gotowego obrazu to tylko malutki fragment możliwości.

Funkcjonalność tworzenia obrazu dysku na gorąco jest największą zaletą tego oprogramowania, czyli bez wyłączania serwera, bez przestoju w oferowaniu usług przez maszynę fizyczną, jesteśmy w stanie przenieść ją na maszynę wirtualną.

Chwilowo jedyną wadą może być mały zakres obsługiwanych systemów. Na maszynę wirtualną sklonować możemy tylko systemy:

  • Windows XP,
  • Windows Server 2003,
  • Windows 2000,
  • Windows NT 4 (SP4 +)
  • Windows XP x64,
  • Windows Server 2003 x64

Brakuje jeszcze obsługi przynajmniej tych najpopularniejszych dystrybucji linuxa, jak SUSE, Debian, czy SLES (który może zyskać w niedługim czasie popularność).

Każdy zainteresowany przetestowaniem możliwości VMware Converter 3.0 Starter Beta może przystąpić do programu beta rejestrując się na stronie http://www.vmware.com/products/beta/converter/

W ostatnim czasie VMware udostępniło również VMware Virtual Machine Importer 2.0, czyli narzędzie umożliwiające konwertowanie obrazu maszyny wirtualnej z jednego formatu na inny. Więcej o nim możemy dowiedzieć się pod adresem http://www.vmware.com/download/vmimporter/

poniedziałek, 04 września 2006

Od niedawna zmienił się trochę zapis licencji VS 2005 R2. Odtąd można dołączać Virtual Server 2005 R2 Enterprise Edition w wersjach x86 i 64-bitowej wraz ze swoim oprogramowaniem klientom, oczywiście zachowując kilka warunków.

Niektóre są oczywiste: musimy dostarczyć wydrukowaną kopię licencji, ale jest jeden zapis ciekawszy od innych. Microsoft nie pozwala dołączać Virtual Servera 2005 R2 do aplikacji, które nie jest przystosowany na platformę Windows. Nie ma jak podtrzymywanie monopolu...

Jeżeli chcemy skorzystać z tej nowej możliwości powinniśmy pobrać, oraz zaakceptować licencję dostępną pod adresem http://www.microsoft.com/windowsserversystem/virtualserver/redistregister.mspx

Zmiana dotyczy również produktu Virtual PC 2004, a w przyszłości również wersji 2007. Przy czym w tym wypadku nie musimy już akceptować licencji pod podanym linkiem, ponieważ jest ona zawarta w EULA.

Ostatnio został również udostępniony Service Pack 1 w wersji Beta 2 dla Virtual Server 2005 R2, który zawiera kilka nowych możliwości:

  • AMD Virtualization (AMD-V) compatibility
  • Intel Virtualization Technology (IVT) compatibility
  • Volume Shadow Copy Service support
  • Offline VHD mounting
  • Active Directory integration using service connection points
  • Host Clustering technical white paper

Jest on dostępny do pobrania na witrynie Microsoft Connect (http://connect.microsoft.com)

środa, 12 lipca 2006

Microsoft postanowił w końcu udostępnić program Virtual PC za darmo.

Wszystko zaczęło się od sytuacji, która miała miejsce na początku kwietnia tego roku. Microsoft wtedy odpowiedział na krok VMware, które udostępniło swoje oprogramowanie do wirtualizacji za darmo. Chodzi głównie o VMware Server dostępny wtedy w wersji beta. Również VMware Player, czyli odtwarzacz maszyn wirtualnych, miał tu swoje znaczenie. Odpowiedzią Microsoftu było udostępnienie Virtual Servera 2005 R2 za darmo, o czym pisałem w notce Virtual Server 2005 R2 - freeee

Microsoft przez ten czas był ciągle w tyle, oferując Virtual PC odpłatnie, kiedy już VMware oferowało darmowego VMware PLayera. Dziś się to zmienia. Virtual PC od dzisiaj można pobrać za darmo, wraz z dodatkiem SP1. Dostępny jest on do pobrania w Microsoft Download Center - pobierz Virtual PC 2004 SP1

Tym sposobem Microsoft wyszedł nieco na prowadzenie w udostępnianiu za darmo swojego oprogramowania do wirtualizacji. VMware udostępnia odtwarzacz, a Microsoft całego Virtual PC, który udostępnia nie tylko odtwarzanie maszyn wirtualnych, ale również ich tworzenie i konfigurację.

Następca VPC 2004, Virtual PC 2007, który wyjdzie najprawdopodobniej wraz z ukazaniem się Windows Visty, będzie również udostępniany za darmo. Dostępna będzie również wersja 64-bitowa.

Nie będzie również wcześniej zapowiadanego produktu o nazwie Virtual PC 2007 Express, który miał być dostępny za darmo w edycjach Enterprise i Ultimate systemu Windows Vista. Również o tym kiedyś pisałem (Virtual PC Express w Viście). Udostępnienie pełnej wersji tego produktu niweluje jakiekolwiek powody do udostępniania okrojonej wersji na obraz VMware Playera.

Dziwnym zbiegiem okoliczności ma dzisiaj miejsca druga ważna informacja dotycząca wirtualizacji środowisk sieciowych.

VMware Server zostało udostępnione już w swojej końcowej wersji. Dotychczas dostępna była, a raczej dostępne były, kolejne buildy wersji beta. W tej chwili możemy już budować swoje środowisko na produkcie finalnym.

Z Virtual PC zawsze byłem zadowolony, bo działało tak, jak miało działać. Jest to bardzo dobre rozwiązanie do wirtualizacji małego, nieskomplikowanego środowiska sieciowego.

Virtual Server 2005 i VMware Server są to produkty o dużo większych możliwościach, umożliwiające wykonywanie bardziej zaawansowanych czynności, zdalne zarządzanie (nawet można zarządzać przez przeglądarkę). z Virtual Serverem nie miałem dużo do czynienia. Za to używam trochę programu VMware Server.

Jednymi z pierwszych zalet jakie poznałem na własnej skórze w produkcie VMware, jest możliwość importu maszyn wirtualnych z Virtual PC. Są dwie opcje, albo maszyny wirtualne kopiujemy, albo korzystamy w VMware Serverze z obrazów stworzonych bezpośrednio w VPC. Przy drugiej możliwości niestety już nie będziemy mogli odtworzyć tych maszyn w VPC.

Kolejną zaletą VMware jest również działanie w innym kontekście zabezpieczeń, niż miało to miejsce w VMware PLayera czy Virtual PC. VMware Server instaluje się w systemie jako usługi, dzięki czemu działa ponad kontekstem aktualnie zalogowanego użytkownika. Jest to dobre rozwiązanie, które na pewno daje temu produktowi duży plus przy możliwościach wirtualizacji, oraz ułatwieniu zdalnego zarządzania maszynami nie obawiając się czy przypadkiem użytkownik się nie wylogował kończąc sesję programu. VMware Server będzie działał razem z systemem, a nie użytkownikiem.

Możemy również nasze maszyny wirtualne oskryptować, minimalizując codzienną administrację nimi.

Kupując wersję Ultimate Visty będziemy mogli uruchomić na niej za darmo cztery dodatkowe kopie tego systemu w środowisku wirtualnym. Aktualnie podobna możliwość istnieje dla Windows Server 2003 Enterprise Edition.

poniedziałek, 10 kwietnia 2006

Na blogu virtualization.info pojawił się pierwszy webcast. Wykonany w technologii Flash, 10-cio minutowe przedstawienie ma na celu ogólne omówienie czym jest wirtualizacja i jakie są jej korzyści. Webcast utworzony został w formie zrozumiałej nawet dla osób nie będących w temacie wirtualizacji.

Polecam przede wszystkim każdemu, kto jeszcze nie wie co to takiego wirtualizacja, a chce się czegoś o niej dowiedzieć. Bo naprawdę warto.

What is Virtualization?

wtorek, 04 kwietnia 2006

Jakiś czas temu po sieci zaczęły krążyć plotki, jakoby to Microsoft planował wydanie Virtual Server 2005 R2 za darmo. Miałby to być krok za VMware, który to udostępnił swoją wersję WMware Server za darmo.

Już teraz wiemy, że plotki się potwierdziły. I oto już dzisiaj możemy pobrać zupełnie za darmo środowisko do wirtualizacji.

Pobierz Virtual Server 2005 R2

Warto jeszcze przypomnieć że posiadacze systemu Windows Server R2 w ramach licencji mogą uruchomić 4 kopie wirtualne tego systemu w środowisku wirtualnym.

Więcej o Virtual Server R2 możemy dowiedzieć się na stronach microsoftu.

sobota, 04 marca 2006

Z planowanych 8 edycji Visty, wersje Enterprise i Ultimate będą wyposażone standardowo w Virtual PC w wersji Express. Ale to już pewnie wszyscy wiedzą, bo była o tym mowa nie jeden raz.

Każdy użytkownik jednej z tych dwóch wersji, będzie automatycznie otrzymywał drugą licencję do downgrade, umożliwiając instalację starszej wersji systemu na maszynie wirtualnej.

Więcej: Vista's Virtual PC Express to run Windows within Windows

środa, 25 stycznia 2006

EMC Corporation (NYSE:EMC), światowy lider zarządzania informacjami i zasobami, nabywca VMware w Grudniu 2003 roku, przedstawił cztero kwartalne wyniki finansowe roku 2005.

Z ciekawszych informacji można wyłowić, że VMware Player został pobrany w ponad 700 000 kopiach. Dodatkowo 60 czołowych systemów operacyjnych, baz danych, serwerów aplikacyjnych, aplikacji biznesowych oraz oporogramowania strukturalnego i zarządzającego zapewniło wsparcie swoich produktów w virtualnych środowiskach VMware.

EMC Reports Record Fourth Quarter, Full Year Revenues

Czy kiedyś chcieliście hibernować wirtualną maszyną pod Virtual PC lub Virtual Server? Jeżeli tak, to pewnie napotkaliście na pewien problem, nie da się tego bowiem wykonać, jeżeli mamy zainstalowane VM Additions. Wynika to z faktu, że jeden ze sterowników zawartych w tym składniku blokuje tą możliwość. Jedynym rozwiązaniem, jakie dotychczas spotkałem jest odinstalowanie VM Additions. Inna sprawa czy warto stosować hibernację na wirtualnej maszynie, skoro możemy zapisać jej stan bezpośrednio z VPC/VS.