View Łukasz Herman's LinkedIn profileView my profile

statystyki www stat.pl

czwartek, 19 października 2006

Zastanawiałem się czy pisać o tym czy nie...

Internet Explorer pojawił juz się oficjalnie w wersji 7. Dostępny jest dla każdego za darmo do pobrania, co więcej, sam będzie się instalował poprzez automatyczne aktualizacje. Więc linka nie dam.

Nie mam zamiaru rozwodzić się nad tematem czy warto instalować czy nie. Jak ktoś korzystał wcześniej z IE, to i tak będzie korzystał z niego nadal, przy czym teraz dostanie nieco lepsze narzędzie do surfowania w internecie. Z drugiej strony, ktoś, kto dotąd wypierał się IE, na pewno nie będzie z niego korzystał, ponieważ już na starcie jest zacofane i tylko goni Operę, Firefoksa, Flocka, SeaMonkey...

Microsoft goni konkurencję na polu przeglądarek internetowych.

Patrzę na nową Vistę (której używam w wersji RC2), patrzę na nowy pakiet Office 2007, w wersji beta2, i widzę jedno. Microsoft znacząco wyprzedza konkurentów na prawie każdym polu, poza IE...

Vista np. oferuje bardzo fajne wyszukiwanie, Office nowy interface (bardzo przyjemny), a IE goni tylko konkurencję i to z mizernym skutkiem.

Pomijam na razie kwestię Aero vs XGL, bo oba są w wersji beta. Chociaż XGL ma u mnie dużego plusa bo nie wymaga DX9 :)

Znaleziono już nawet pierwszy błąd w IE7. Jak długo potrwa jego załatanie? Jestem pewien, że dużo dłużej niż np. Opera łatała błąd obsługi Flasha po wypuszczeniu wersji 9.0.

Co wyniknie dobrego z wypuszczenia IE7?

Tak, na szczęście nowa przeglądarka giganta z Redmont przyniesie jakieś korzyści. Po pierwsze ludzie zobaczą, że istnieje coś innego niż IE6. Może zechcą spróbować czegoś innego? Opera i Firefox bardzo wyprzedzają funkcjonalnie IE, w którym nie ma nic, czego by już konkurencja wcześniej nie udostępniła. Więc - http://www.opera.com/ http://www.mozilla.com/firefox/

IE7 przyczyni się, mam nadzieję, do polepszenia świadomości użytkowników o niebezpieczeństwach i zagrożeniach wypływających z faktu dostępu do internetu. Jest tu np. filtr antyphishingowy, który może kogoś ostrzeże przed głupotą klikania w każdy link przesłany pocztą lub komunikatorem...

Internet Explorer 7 for Windows XP Available Now

IE7 for the World

Be Ready for Automatic Update Distribution of IE7 by November 1

19:13, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 października 2006

Jakie są ograniczenia Active Directory? Ile możemy utworzyć zasad GPO, użytkowników? Ile możemy mieć kontrolerów domeny?

Na te i inne pytania znamy już odpowiedź:

- maximum number of GPOs that can apply to a user/computer: 999
- maximum number of DNS servers in an AD-integrated zone (without manually adding the details): 850 (Windows 2000), 1300 (Windows 2003)
- maximum number of supported DCs in a given domain: 1200
- maximum number of members of a group: 5000 (Windows 2000), unlimited in Windows 2003
- maximum number of DHCP servers in a forest: 850 (Windows 2000 SP1 or RTM), unlimited (Windows 2000 SP2 or later and Windows 2003)
- maximum number of UPN suffixes that can be set through the UI: 850 (you can set more if you need to via ADSI scripts)
- maximum number of objects that can be created over the lifetime of a given DIT (i.e. the AD database on a given DC): 2 billion

Źródło: mcs.ireland.blog/infrastructure

niedziela, 15 października 2006

Chyba warto się zacząć uczyć języków obcych by zrozumieć zasady GPO w Viście:

"Raportowanie błędów aplikacji" w 37 językach :D

Ten szablon bloxowy był już tutaj za długo, więc postanowiłem w końcu zmienić nieco wygląd. Mam nadzieję że teraz blog prezentuje się lepiej niż wcześniej.

Dodatkowo dodałem parę kategorii do bloga, dzięki czemu jestem w stanie dokładniej kategoryzować pisane notki.

Przy okazji garść statystyk:

Według statystyk prowadzonych przez Stat.pl, popularność przeglądarek kształtuje się w następujący sposób:

MSIE46,221%
Firefox38,262%
Opera12,801%
Mozilla1,218%
Safari0,296%
Netscape0,296%
SeaMonkey0,222%
Flock0,148%
Konquerror0,148%
Galeon0,037%

Za to statystyki prowadzone z użyciem Google Analytics pokazuja nieco inne wyniki:

 Firefox42,97%
 Internet Explorer36,32%
 Opera18,21%
 Mozilla1,3%
 Konqueror0,56%
 Safari0,4%
 Netscape0,13%
 Mozilla Compatible Agent0,08%
 Galeon0,03%

Według Google Analytics, najwięcej osób korzystających z IE, to osoby które trafiają na mojego bloga przypadkiem, czyli głównie z wyszukiwarek.

Przy Operze i Firefoksie sytuacja się już zmienia i tam poziom wejść z wyszukiwarek jest dużo niższy i bardziej wyrównany z innymi sposobami wejścia (z innych witryn, blogów, oraz wejścia bezpośrednie).

Najczęściej wyszukiwane słowa trafiające na mojego bloga to: WGA, vmware virtual server, sddl howto, xna, rootkits, nazwa komputera i apparmor.

Najpopularniejszą rozdzielczością jest 1024x768, której używa aż 44%, a rozdzielczość 1280x1024 wykorzystuje 26% czytelników. Ja korzystam z 1600x1200, która ma 4% udziału :)

piątek, 13 października 2006

Tak, to jest niestety po części prawda.

Obydwa systemy pisane było z uwzględnieniem aktualnych potrzeb użytkowników. System kliencki, jako najbardziej narażony na ataki, zawiera sporo różnych mechanizmów poprawiających bezpieczeństwo, takich jak User Account Control, Defender, itd.

A Longhorn...

Konto administratora może pozostać bez hasła, jeżeli administrator go sam nie ustawi. Nie tak jak w Windows Server 2003, gdzie hasło konta administratora podaje się przy instalacji, tu są również ostrzeżenia o tym by ustawic to hasło. A konto bez hasła ma się do bezpieczeństwa...

Od drugiej strony, klienci Longhorna w domenie również nie muszą ustawiać haseł. Już nawet nie ma domyślnego wymuszenia używania silnych haseł (przez co można zwiększyć nieco poziom ogólnego bezpieczeństwa w domenie). Nie ma tego i nie będzie...

Bo to już wersja RC1 wyszła, więc nie mamy co się spodziewać jakichkolwiek zmian.

Apel do wszystkich administratorów: pamiętajcie o hasłach :)

19:09, hermanluk , Security
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 października 2006

Która wersja Visty spełni swoje zadania przy użytkowniku będącym programistą aplikacji internetowych? Oczywiście wszystko rozbija się o IIS i jego różnorodność w poszczególnych edycjach Windows Vista.

Już wcześniej pisałem o nowym IISie w kontekście jego dostępności w Windows Vista RC1.

Jednak nie będzie aż tak pięknie i przyjemnie jak się mogliśmy tego spodziewać. W poszczególnych wersjach Visty nie będzie dokładnie tego samego, w pełni funkcjonalnego produktu. W żadnej Viście np. nie będzie możliwości zdalnej administracji IISem, ze względu na przeznaczenie tego systemu.

Ponadto edycje Vista Starter i Vista Home (i jej odmiany z wyjątkiem Home Premium) pozbawione będą właściwego IISa. Będą tam co prawda pewne elementy, lecz nie umożliwiające uruchomienia serwera WWW lub FTP. W tych edycjach limit jednoczesnych żądań do IISa ustalony został tylko na 3.

Vista Premium Edition jest już przeznaczona dla entuzjastów i hobbystów interesujących się tworzeniem aplikacji internetowych. W tej wersji znajduje się IIS zdolny pełnić rolę serwera WWW, lecz pozbawiony funkcji normalnie nie przeznaczonych dla hobbystów (np. nie ma możliwości uruchomienia serwera FTP). W edycji Premium limit jednoczesnych żądań do IISa niestety jest taki sam jak w wersjach niższych (3).

A niby czemu hobbysta ma być gorszy od zawodowca?!

Edycje Vista Professional (czyli Vista Business, Enterprise i Ultimate) zaopatrzone są już we wszystkie składniki potrzebne profesjonalnym web deweloperom do projektowania, budowania i testowania aplikacji internetowych. W tych edycjach limit jednoczesnych żądań do IISa ustalony został na 10. Lecz jest to wciąż wersja nieco uboższa od pełnej, która znajdzie się w Windows Server "Longhorn".

Oczywiście Windows Server "Longhorn" Core pozbawiony będzie możliwości uruchomienia IISa ze względu na swoją specyfikę.

Szczegóły dotyczące wprowadzonych zmian i różnic w IISie pomiędzy poszczególnymi wersjami opisane zostały w artykule: IIS 7 Features and Vista Editions.

Google udostępniło już wersję beta swojego nowego dziecka.  Google Docs & Spreadsheets to edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny są to najczęściej wykorzystywane produkty pakietów biurowych.

Oczywiście oba produkty są dostępne poprzez przeglądarki internetowe i wszystkie stworzone przez nas dokumenty będą skojarzone z jednym profilem. Oznacza to jedną interesującą rzecz: każdy dokument będzie dostępny niezależnie od naszego aktualnego położenia geograficznego. Ważne jest tylko by mieć dostęp do stron Google.

Koniec z żmudnym przenoszeniem danych między jednym komputerem a drugim? Niekoniecznie. Jest to niestety produkt dostępny tylko przez internet (czyli stronę internetową wykorzystującą ajaxa), więc nie ma mowy o tym by było dużo funkcji i ładnie wyglądał. Jest to tylko prosty edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny.

Można by powiedzieć: "Prawie jak Office" :)

A jeżeli już chodzi o samego Office'a, to prezentuje się świetnie. Interfejs zmieniony niemalże w całości, więc może przysporzyć na początku pewnych problemów. Trzeba się go po prostu nauczyć używać. Ale już jest dużo łatwiejszy do nauki dla osób, które się z nim stykają po raz pierwszy.

Szata graficzna prezentuje się mile dla oka. Na szybkość działania również nie można narzekać. Szczególnie zaskoczył mnie Access (a gdzie się to wszystko podziało?).

Sam Outlook również mi się podoba. A szczególnie parę drobiazgów. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś, co mu się spodoba.

Każdy ma możliwość przetestowania nowego pakietu. Wystarczy wejść na stronę Microsoft Office 2007 Beta 2 i postępować wg. instrukcji by pobrać wersję beta2. Jak już zainstalujemy wersję beta, będziemy mogli zaktualizować go poprzez instalację 2007 Microsoft Office system Beta 2 Technical Refresh

Przydatny może się również okazać dodatek umożliwiający zapis do formatu PDF (niestety Adobe nie wyraziło zgody by znajdował się on domyślnie w pakiecie): 2007 Microsoft Office Add-in: Microsoft Save as PDF or XPS.

Polecam zapoznanie się z nowym pakietem Office 2007.

20:51, hermanluk , Office
Link Dodaj komentarz »

Wystarczy zarejestrować się pod adresem https://connect.microsoft.com/programdetails.aspx?ProgramDetailsID=874 by móc rozpocząć testowanie wersji beta Virtual PC 2007.

Program Virtual PC jest prostym narzędziem umożliwiającym budowanie środowiska testowego, by np. poznać nowy system operacyjny, zobaczyć jak działa pod danym systemem nasza aplikacja (bez instalacji na komputerze fizycznym, dzięki czemu pozbywamy się wielu niedogodności), lub aby zasymulować działania prawdziwej sieci. Zastosowań jest wiele i w większości Virtual PC się sprawdzi jako rozwiązanie najprostsze, i co najważniejsze darmowe.

Jedną ze zmian, które aktualnie mogą zaciekawić jest wprowadzenie obsługi Visty jako komputera hosta (na którym instalujemy VPC), oraz dla Visty jako komputera gościa (czyli ten instalowany na maszynie wirtualnej). Jak się zachowywała Vista na innych produktach pokroju VPC nie chcę wspominać. Jak się zachowuje na VPC 2007? Mam nadzieję, że ktoś to sprawdzi w najbliższym czasie i podzieli się spostrzeżeniami. Mam tylko cichą nadzieję, że będzie się ją dało w takich warunkach testować.

Nieco więcej zmian jakie zostały wprowadzone możemy znaleźć na Virtual PC Guy's WebLog

środa, 11 października 2006

Przepis na to jak zainstalować Virtual Server 2005 R2 w systemie Windows Vista RC1 i RC2 przedstawiony został na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Installing Virtual Server 2005 R2 on Vista RC1 / RC2.

Polega on najpierw na instalacji IISa (w Viście w wersji już 7.) i jego odpowiedniej konfiguracji (szczegóły pod podanym wyżej linkiem).

Ważny do nadmienienia jest również fakt, że aby korzystać z Virtual Servera w Viscie musimy uruchomiać IE z konta administratora (uruchamiając jako administrator).

piątek, 06 października 2006

Przy budowie środowiska wirtualne ważnym czynnikiem jest dobre odwzorowanie stanu faktycznego maszyn fizycznych z maszynami działającymi w testowych środowiskach wirtualnych.

Dzisiaj mamy już bardzo szeroki wachlarz narzędzi dzięki którym możemy budować nasze środowisko testowe. Wśród tych programów należy wymienić Virtal PC, Microsoft Virtual Server i VMware Server. Pomijam rozwiązania płatne oraz mało funkcjonalne (np. VMware Player). Wszystkie te produkty są łatwo dostępne i popularne na rynku. Z Virtual PC możemy mieć tylko problem jeżeli zachcemy wykorzystywać go na maszynie z Windows Vista, ale zmieni się to wraz z wydaniem wersji 2007 (która jest dostępna w wersji beta w witrynie Microsoft Connect, wersja 2004 jest unsupported). Jest to również najmniej zaawansowane z wymienionych narzędzi, co nie oznacz że nie wystarczające w określonych warunkach.

Microsoft Virtual Server i VMware Server można uznać za programy oferujące dużo większą funkcjonalność, skalowalność i możliwości. Przy czym VMware wydaje mi się atrakcyjniejszy patrząc od strony użytkowania i zarządzania.

Zaczynamy więc budowę naszego wirtualnego środowiska testowego. Pierwsze co musimy, to stworzenie struktury sieci, uruchomienie i skonfigurowanie serwerów, następnie dodajemy parę stacji roboczych pełniących różne role. Przypuśćmy że instalujemy małe środowisko składające się tylko z 5 maszyn. Ile czasu potrzeba by je skonfigurować i czemu aż tak dużo? A co jeżeli popełnimy po drodze jakiś błąd, lub czegoś nie będziemy pamiętali podczas konfiguracji? Stworzą się luki w odwzorowaniu. Więc jak się przed tym ustrzec?

W zasadzie są tylko dwie możliwości:

  • backup maszyny fizycznej i odtworzenie na maszynie wirtualnej
  • snapshot (obraz) dysku maszyny fizycznej odtworzony na maszynie wirtualnej

Drugie rozwiązanie w niektórych wypadkach może pokrywać się z pierwszym, zależnie od zastosowanego oprogramowania archiwizującego dane.

Pominę rozwiązanie pierwsze, ponieważ nie zawsze się ono sprawdza. Najczęściej lepiej jest skorzystać z obrazu dysku.

Dlatego możemy stworzyć obraz dysku za pomocą Ghosta, którego mam nadzieję nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyłączamy więc serwer, robimy obraz, zapisujemy go na jakimś nośniku, przenosimy na serwer na którym mamy nasz środowisko testowe i wgrywamy. Czyli przez może jakieś 10 do 30 minut (jeżeli nie wynikną żadne komplikacje) nasz serwer nie będzie pełnił żadnych usług, ponieważ będzie musiał zostać wyłączony. Możemy również skorzystać z Ghosta w sposób opisany na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Universal TCP/IP boot disk korzystając z udziału udostępnionego, dzięki czemu pozbywamy się konieczności żonglowania płytami (dla przykładu).

Możemy również skorzystać z nieco przyjemniejszego narzędzia stworzonego przez VMware - VMware Converter (aktualnie VMware Converter 3.0 Starter Beta). Dzięki niemu obrazy stworzone w 

  • Microsoft Virtual PC,
  • Microsoft Virtual Server,
  • Symantec Backup Exec System Recovery (LiveState Recovery),
  • Norton Ghost9 (lub nowszy),
  • VMware Player,
  • VMware Workstation,
  • VMware GSX Server,
  • VMware Server,
  • VMware ESX 3.0 server,
  • VMware VirtualCenter 2.0 managed servers

możemy przekonwertować w obraz dysku maszyny wirtualnej VMware. Lista długa, a konwertowanie z gotowego obrazu to tylko malutki fragment możliwości.

Funkcjonalność tworzenia obrazu dysku na gorąco jest największą zaletą tego oprogramowania, czyli bez wyłączania serwera, bez przestoju w oferowaniu usług przez maszynę fizyczną, jesteśmy w stanie przenieść ją na maszynę wirtualną.

Chwilowo jedyną wadą może być mały zakres obsługiwanych systemów. Na maszynę wirtualną sklonować możemy tylko systemy:

  • Windows XP,
  • Windows Server 2003,
  • Windows 2000,
  • Windows NT 4 (SP4 +)
  • Windows XP x64,
  • Windows Server 2003 x64

Brakuje jeszcze obsługi przynajmniej tych najpopularniejszych dystrybucji linuxa, jak SUSE, Debian, czy SLES (który może zyskać w niedługim czasie popularność).

Każdy zainteresowany przetestowaniem możliwości VMware Converter 3.0 Starter Beta może przystąpić do programu beta rejestrując się na stronie http://www.vmware.com/products/beta/converter/

W ostatnim czasie VMware udostępniło również VMware Virtual Machine Importer 2.0, czyli narzędzie umożliwiające konwertowanie obrazu maszyny wirtualnej z jednego formatu na inny. Więcej o nim możemy dowiedzieć się pod adresem http://www.vmware.com/download/vmimporter/

wtorek, 03 października 2006

Teoretycznie wersja RC1 jest wersją nadającą się do używania. Również opinie o kolejnych buildach są takie, że im nowszy build tym system prezentuje się lepiej (szybciej, wydajniej, mniej awaryjnie). Bardzo możliwe, że już w piątek ukaże się wersja RC2, czyli w zasadzie już prawie wersja ostateczna. Żadnych zmian funkcjonalności już nie będzie. Będą już tylko poprawiane niektóre składniki.

Oczywiście nie ma mowy o tym by Vista była szybsza od XP. Na pewno nie będzie to miało znaczenia przy przesiadce. Gdyby miało, ludzie używaliby dzisiaj co najwyżej Windows 2000. Po prostu każdy kolejny system ma większe wymagania i to się raczej nie zmieni (nawet za sprawą projektu Singularity).

Vista nie będzie również bardziej oszczędzać zasobów. Jak popatrzyłem na użycie pamięci w becie 2. to mi szczęka opadła :)

Może ładny Aero glass będzie powodem dla którego się przesiądę? Ale zaraz, zaraz, przecież ja nie mam karty zgodnej z DX9...

Bezpieczeństwo... to śliski temat, który można będzie poruszyć jak pojawi się SP2 dla Visty.

A to może dlatego żeby skorzystać wreszcie z pełnej technologii 64bitowej? Eee, też nie, a to tylko dlatego że MSI nie śpieszy się ze sterownikiem do mojej karty sieciowej :( A jak żyć w Viście bez internetu.

Więc dlaczego myślę o przesiadce?...

Ponieważ jestem leniwy. Nie chce mi się nigdy robić obrazu dysku np. za pomocą ghosta, więc może by tak sobie stworzyć własny obraz systemu? W Viście będzie to możliwe dzięki instalacji opartej właśnie na obrazie systemu. Skonfiguruję sobie optymalny zestaw, który będę wykorzystywać na różnych komputerach. Po co mam pamiętać czy program X jest już zainstalowany na tym lub tamtym komputerze?

Bo chcę kiedyś w przyszłości skorzystać z ReadyBoost (przerzucania pliku stronicowania na pamięć flash = mniej operacji dyskowych = większa szybkość).

Podobno jest coś takiego jak SuperFetch, czyli technologia przyspieszająca uruchamianie konkretnych aplikacji. Jestem ciekaw czy przyspieszy lub przynajmniej nieco umili pracę w porównaniu do XP.

I chyba największa (jak dla mnie) zaleta - wyszukiwanie i uruchamianie. Zawsze uciążliwe było uruchamianie programów, szczególnie jeżeli nie miałem do niego skrótu lub nie znałem jego pełnej ścieżki. W Viście wystarczy wpisać "paint" by uruchomić Painta. Tego zawsze brakowało, niby drobnostka, ale bardzo ułatwiająca.

Dla zainteresowanych w internecie dostępne są dwa przeciwstawne artykuły:

Visual Tour: 20 Things You Won't Like About Windows Vista

Visual Tour: 20 Reasons Why Windows Vista Will Be Your Next OS

Czy się jednak przesiądę? Okaże się jak wyjdzie Vista RC2 :)

20:25, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 września 2006

Na witrynie ItsShowtime pojawiły się już najciekawsze sesje z konferencji TechEd 2006 która odbyła się w czerwcu w Bostonie.

Windows Vista

  • Deploying Windows Vista: Everything You Need in One Hour - Corey Hynes
  • Windows Vista System Integrity Technologies - Steve Riley
  • Microsoft IT: Deploying Windows Vista - Chad Lewis
  • Windows Vista: Securing Wireless Networks - Taranjeet Athwal
  • Anti-Malware Technologies in Windows Vista - Adam Overton
  • Building Reliability into Windows Vista - David Zipkin, Elsie Nallipogu
  • Account Control: Running Windows Vista with Least Privilege - Steve Hiskey
  • Windows Vista: Remote Deployments - Andy Zeigler
  • Image Engineering: Creating Your Perfect Windows Vista Desktop - Joe Morris
  • Windows Vista Security Guide - Mike Danseglio
  • New Backup and Offline Files Features in Windows Vista - Navjot Virk, Dan Stevenson
  • Group Policy: What's New in Windows Vista - Mark Williams

Windows Server "Longhorn":

  • Ten Reasons to Prepare for Windows Server Code Named "Longhorn" - Ward Ralston
  • Next Generation Networking features - Chris Mitchell, Ian Hameroff
  • Optimize Your Core Infrastructure: Manage Complexity, Achieve Agility, Protect Information and Control Access - Bob Kelly

Office:

  • Introducing the 2007 Microsoft Office System: Amplify the Impact of Your People - Chris Capossela

Zarządzanie:

  • Introducing System Center Operations Manager 2007 - Dhananjay Mahajan, Omar Kouatly
  • Scripting for IT Professionals Who Can't Write Code - Corey Hynes
  • Windows PowerShell: Next Generation Command Line Scripting - Jeffrey Snover
  • Troubleshooting Group Policy - Derek Melber
  • Optimize Your Core Infrastructure: Manage Complexity, Achieve Agility, Protect Information and Control Access - Bob Kelly

SQL Server

  • Advance your Business with IT Solutions - Steven Guggenheimer
  • SQL Server 2005 Analysis Services: Deep Dive - T. K. Anand, Cristian Petculescu

Strategia:

  • Optimize Your Core Infrastructure: Manage Complexity, Achieve Agility, Protect Information and Control Access - Bob Kelly
  • Advance your Business with IT Solutions - Steven Guggenheimer
  • Introducing the 2007 Microsoft Office System: Amplify the Impact of Your People - Chris Capossela
  • Building Trust in Computing - Ben Fathi
  • Announcing the Windows Live Platform - Brian Arbogast

Ciekawy artykuł odpowiadający na pytanie dlaczego warto (lub nie) uaktualniać oprogramowanie :)

Creating Passionate Users: Why they don't upgrade (and what to do about it)

Polecam lekturę.

poniedziałek, 25 września 2006

Za hacking.pl:

TP S.A. została ukarana za nieprawidłowści dotyczące nieuprawnionego wiązania ofert neostrada tp i abonamentu telefonicznego.

W dniu 25 września 2006 r. Prezes UKE, Anna Streżyńska podpisała decyzję nakładającą na Telekomunikację Polską S.A. w wysokości 100 000 000 zł płatną do budżetu Państwa.

Kara została nałożona w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi nieuprawnionego wiązania oferty usług dostępu do Internetu neostrada tp oraz usług telefonicznych.

Sprzeczne z prawem telekomunikacyjnym wiązanie ofert prowadziło do naruszenia przepisów nakładających na TP S.A., jako operatora posiadającego znaczącą pozycję rynkową, obowiązku kształtowania ceny usług na podstawie kosztów ich świadczenia, według przejrzystych, obiektywnych i niedyskryminujących kryteriów zrozumiałych dla użytkowników.

Ceny za usługi neostrada tp oraz wysokość abonamentu telefonicznego mogłyby zostać ustalone według tych kryteriów w sytuacji, gdyby TP S.A. rozdzieliła świadczenie tych usług, zaprzestając uzależniania świadczenia jednej usługi (neostrada tp) od zawarcia umowy o świadczenie innych usług (usług telefonicznych).

Praktyka stosowana przez TP S.A. jest sprzeczna z art. 57 ust. l pkt l PT, zgodnie z którym dostawca usług nie może uzależniać zawarcia umowy o świadczenie publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych, w tym o zapewnienie przyłączenia do publicznej sieci telekomunikacyjnej, od zawarcia przez użytkownika końcowego umowy o świadczenie innych usług.

Naruszenia art. 57 ust. 1 pkt 1 PT dotyczyły zalecenia pokontrolne DKE-WKT-6205-4/06(10) z 4 lipca 2006 r.

Podstawą nałożenia kary jest fakt, że stwierdzone naruszenie dotyczące wiązania oferty prowadzi równocześnie do nieprzejrzystości w zakresie opłat za poszczególne, powiązane ze sobą ofertowo usługi.

Stan taki świadczy w sposób niezbity o tym, że ceny tych usług nie są ustalane na podstawie przejrzystych i obiektywnych kryteriów.

Prezes UKE na podstawie wyjaśnień TP S.A oraz na podstawie analizy regulaminu świadczenia telekomunikacyjnych usług powszechnych oraz regulaminu świadczenia usługi neostrada tp stwierdził, że TP S.A. alokuje część kosztów świadczenia usługi neostrada tp w innej usłudze telekomunikacyjnej, co jest naruszeniem art. 46 ust. 3 pkt. 3 lit. c) PT, zgodnie z którym TP S.A. jest zobowiązana do określania cen usług po kosztach ich świadczenia przy świadczeniu zarówno usługi abonamentu jak i usługi neostrada tp.

Narusza to zasady przejrzystego kształtowania cen, ponieważ nie jest jasne, za jakie usługi płaci abonent, uiszczając opłaty.

Wskazać należy, że łączne oferowanie usług w pakiecie nie jest samo w sobie niezgodne z prawem i w ramach oferowanego pakietu usług telefonicznych oraz dostępu do Internetu koszt utrzymania linii może być ujęty dla obu usług w jednej pozycji abonamentowej, jednakże dla zachowania warunków, o których mowa w art. 61 ust. 2 PT, niezbędne jest kalkulowanie cen usług i oferowanie ich zgodnie z art. 46 ust. 3 pkt. 3 lit. c PT, tj. przypisując koszty do każdej z usług oraz oferowanie usług odrębnie wycenionych, zanim zostaną zaoferowane w pakiecie.

Jest to niezbędne zarówno dla interesu konsumentów jak i ochrony konkurencji.

W przypadku łączonej oferty abonamentu telefonicznego i neostrady tp nie jest możliwa ocena czy ceny poszczególnych usług wchodzących w skład tego pakietu są uczciwe, zarówno w aspekcie konsumenckim jak i konkurencyjnym.

Źródło: UKE

Może się tepsa trochę opamięta...

sobota, 23 września 2006

Warto już dzisiaj wiedzieć jak wyglądać będzie Vista. Jak będzie działać. No i również w czym może nam ułatwić bądź utrudnić codzienną pracę lub rozrywkę.

Zacząć możemy zawsze od stron Microsoftu, takich jak Windows Vista - Resources for IT Professionals lub Windows Vista Home Page. Ale w gąszczu mnóstwa różnych informacji trudno znaleźć coś, co akurat nas zainteresuje. Chociaż możemy tam znaleźć znaczące kompendium dotyczące nowego systemu. Możemy również pobrać stamtąd wersję RC1.

Warto jednak wiedzieć że to nie jedyne miejsce udostępnione przez MS mające pomóc w poznaniu i ujarzmieniu Visty. Dostępne jest również darmowe szkolenie e-learning poświęcone dystrybucji Visty i pakietu Office. Na stronie witryny Microsoft E-Learning znajdziemy jedno takie darmowe szkolenie (mamy na nie 90 dni). Pełna nazwa szkolenia to Clinic 3041: Deploying Microsoft® Windows Vista™ and the 2007 Office System Client Products (Beta).

Zanim jeszcze postanowimy zainstalować Vistę możemy skorzystać z darmowych laboratoriów przygotowanych przez MS. Mamy ich do dyspozycji aż 7, przy czym dostajemy dostęp tylko do Visty o numerze buildu 5384 (RC1 to 5600). Laboratoria dostępne są pod adresem TechNet Virtual Lab: Windows Vista.

W ostatnim kroku możemy przejść do pobrania i instalacji Visty na naszym komputerze. Wersja RC jest to już (a raczej powinien) niemal gotowy produkt, w którym poprawiane będą tylko szczegóły. O tym skąd możemy pobrać Vistę pisałem w notce Download Windows Vista RC1 [updated]. Ten build możemy sobie nawet zamówić na płytkach - za darmo.

Ostatnio został już udostępniony nowszy build - 5728. Na razie tylko dla betatesterów, ale może go jednak pobrać każdy. Pod adresem Donwload Vista RC1 mamy możliwość pobrania wersji Windows Vista RC1 update (5728), English 32-Bit Edition. Do dyspozycji mamy pobieranie z serwerów Microsoftu lub z sieci Akamai (która powinna oferować wyższe transfery).

21:24, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 września 2006

Począwszy od wersji RC1, w Viście dostępny jest IIS 7.0. Ten sam, który będzie dostępny w Longhornie.

Dotąd IIS był dosyć ściśle uzależniony od systemu. W Windows 2000 był IIS 5.0 (w dodatku instalowany domyślnie, przez co MS dużo stracił - błąd w IISie równoważny był z błędem w wszystkich systemach Windows 2000), w Windows XP - IIS 5.1, a w Windows Server 2003 - IIS 6.0.

Nie było i nie ma możliwości instalacji innej wersji IISa na którymś z systemów niż ten, który był domyślnie przeznaczony na dany system, ponieważ jest on ściśle powiązany z systemem. Stąd wynikała pewna niedogodność. Programista chcąc tworzyć oprogramowanie, którego przeznaczeniem było działanie pod IISem w wersji 6.0 musiał sięgać do wersji ewaluacyjnej Windows Server 2003 (ponieważ w swoim XP miał tylko wersję starszą, dużo uboższą) lub instalować Visual Web Developera (który posiadał swoją mini wersję IISa).

W Windows Vista i Windows Server "Longhorn" będzie ta sama wersja IISa - 7.0. Jest to duży krok w ułatwieniu pisania aplikacji pod aktualną wersję IISa. Przy czym, aby nie przyczynić się do stawiania Visty w miejsce serwera produkcyjnego, świadczącego usługi udostępniania witryn/aplikacji internetowych, został stworzony limit. Możliwe jest tylko 10 jednoczesnych odwołań do procesów IISa.

Patrząc na daty premiery obu systemów można zauważyć, że IIS w Longhornie nie będzie podczas premiery nowością. Dzięki temu szybciej może stać się on popularniejszy. Większość błędów znajduje się po samym udostępnieniu oprogramowania, przez co gdy wyjdzie Longhorn powinny być już na nie stosowne poprawki (oczywiści jeżeli ktokolwiek znajdzie jakieś lukę).

No i na koniec garść linków:

IIS7. Installation instructions for Vista Beta 2

How to install PHP on IIS7 (RC1)

HOWTO: Install and run PHP on IIS7

HOWTO: Install and Run PHP on IIS7, Part 2

Tip/Trick: Using IIS7 on Vista with VS 2005

http://www.iis.net/

17:05, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 września 2006

Wiadomo już że wszystkie wersje Visty sprzedawane będą na jednym nośniku DVD. Ułatwi to możliwość przejścia z jednej wersji na inną w razie potrzeby.

Dodatkowo różne edycji będą oznaczone różnymi kolorami:

Home Basic - jasno zielony
Home Premium - ciemno zielony
Vista Business -niebieski
Ultimate Version - platynowy

Jako europejczycy za sprawą naszej kochanej Unii Europejskiej otrzymamy dwie dodatkowe wersje: Home N i Business N, pozbawione odtwarzacza Windows Media Player, które będą się cieszyć ogromnym zainteresowaniem jak to miało miejsce z Windows XP N :)) Ciekawe w jakich będą kolorach?

Przy okazji, wczoraj otrzymałem paczkę (aż ze stanów) z wersjami RC1 Visty i Longhorna. Razem 10 płyt DVD. Będzie się czym pobawić :)

09:14, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 września 2006

Zapewne niejedną osobę interesuje dosyć rewolucyjny, jak na MS, system serwerowy jakim jest edycja Core, zawierająca w zasadzie tylko sam kernel. Na razie jest tam bardzo mało aplikacji, a większość zadań wykonuje się skryptami. Nie ma Explorera, a nawet tak promowanego przez MS rozwiązania jakim jest MMC.

Na samym początku instalacji nowego dziecka Microsoftu, uruchamia się graficzny instalator znany dobrze z Visty. W samym instalatorze w zasadzie nie mamy prawie żadnych możliwości modyfikacji ustawień z jakimi zainstaluje się system. Na pierwszy ogień idzie ustawienie strefy czasowej i układu klawiatury:

Mamy później jeszcze możliwość wybrania partycji na której system zostanie zainstalowany, oraz wpisujemy klucz produktu. W tym miejscu pojawia się nowość wprowadzona w Viście i Longhornie od wersji RC1. Nie musimy podawać klucza przy instalacji. System zostanie zainstalowany, ale będzie działał jak system w wersji ewaluacyjnej. Oczywiście po instalacji możemy wpisać klucz produktu i spokojnie aktywować kopię systemu. Jeżeli nie wpiszemy klucza, instalator nie będzie w stanie stwierdzić jaką licencję posiadamy, więc da nam możliwość wyboru z pośród 6 edycji, o czym pisałem w jednej ze wcześniejszych notek:

Następnie przechodzimy do właściwej instalacji, czyli kopiowanie i rozpakowywanie plików systemu:

Po instalacji możemy się już zalogować. Pojawia się znana prośba o wciśnięcie CTRL+ALT+DELETE:

Po czym możemy zalogować się na... nie możemy się zalogować bo w systemie nie ma ostatnio zapamiętanego loginu użytkownika, przez co jedyną możliwością jest wybranie "other user":

Tu już idzie z górki. Logujemy się na Administratora z pustym hasłem. Gdy już to zrobimy możemy dostać szoku. Cały proces instalowania, uruchamiania i logowania przebiegał na kolorowych ekranach tak jak w Viście. Lecz w edycji Core nie dostajemy cukierkowatego GUI mającego zdobyć przychylność pań i estetów, ale twarde i "nieprzyjemne" okienko wiersza poleceń:

Tak, to jest właśnie dużą cechą edycji Core. Brak GUI, Explorera, IE, MMC, Wordpada ... Tak można wymieniać długo. Wycięta jest ogromna część kodu, nie mająca zastosowania w kluczowym produkcie serwerowym. Łatwo możemy zauważyć zmniejszenie funkcjonalności nawet samego notatnika! Nie ma możliwości otwierania plików korzystając z menu plik -> otwórz, ponieważ nie ma explorera, który umożliwił by przeszukanie i wskazanie konkretnego pliku. Tak samo ma się sprawa z zapisywaniem. Póki co również pomoc systemu nie działa.

Jak się korzysta z tego systemu bez GUI? Można by powiedzieć ciekawie. Każdy kto korzysta również z różnej maści Unixów może czuć się jak w domu bez GUI. Co prawda pewne elementy explorera pozostały (wiersz poleceń jest w okienku), lecz dużo zostało wycięte zmniejszając znacząco możliwą powierzchnię ataku. Z tego względu edycja Core może podnieść poziom bezpieczeństwa, co prawda kosztem używalności.

Na początek dobrze by było aktywować naszą kopię systemu. Nie znajdziemy na to żadnego kreatora, nie znajdziemy na to żadnego okienka. Nie znajdziemy w nim również programu slui.exe który został wprowadzony w Viście w celu m. in. aktywacji systemu z wiersza poleceń. Za to znajdziemy skrypty. Na razie (w wersji RC1) niemalże do wszystkich operacji pozostają nam tylko skrypty, no i mała garstka aplikacji. Przyda się znajomość WMI w codziennej administracji, lub przygotowanie skryptów realizujących najważniejsze zadania.

Do aktywacji systemu korzystamy ze skryptu slmgr.vbs uruchamiając go z przełącznikiem -ato:

Cscript %systemroot%\system32\slmgr.vbs -ato

Aby zapisać klucz produktu w systemie służy przełącznik -ipk:

Cscript %systemroot%\system32\slmgr.vbs -ipk ProductKey

Jak już będziemy korzystali z Longhorna Core, warto by monitorować błędy. W Windows Server 2003 służyła do tego przystawka MMC eventvwr.msc. Lecz w Core nie znajdziemy ani tej przystawki, ani nawet MMC ;) Mamy dwa wyjścia, skorzystanie z WMI, lub z wevtutil.exe -  narzędzia mającego szerokie zastosowanie w zarządzaniu dziennikami zdarzeń.

Po standardowej instalacji może się również okazać, że jakiś sterownik nie został zainstalowany. Możemy do zrobić korzystając z polecenie drvload \.inf

Aby zainstalować aktualizacji skorzystamy z polecenia Wusa.exe .msu /quiet (z opcjonalnym przełącznikiem /norestart jeżeli aktualizacja wymaga restartu, którego my nie chcemy teraz robić).

Wraz z Vistą i Longhornem dochodzi nowy typ uruchamiania usług systemowych: delayed-auto, umożliwiający uruchomienie usług z pewnym opóźnieniem.

środa, 13 września 2006

Tak, to dzisiaj. W 256. dzień roku życzymy wszystkim programistom połamania klawiatur.

Dzień Programisty – święto programistów obchodzone w 256. dniu roku (2^8 = 256 to liczba wartości możliwych do uzyskania w jednym, najbardziej popularnym, czyli 8-bitowym, bajcie). Tradycyjnie, programiści starają się uczcić ten dzień w jakiś niekonwencjonalny sposób. Dzień Programisty wypada 13 września, a w latach przestępnych 12 września.

W końcu znalazłem trochę czasu na to by pobrać i zainstalować Windows Server "Longhorn" w wersji RC1. Jak on teraz wygląda?

Na samym początku gdy wkładamy płytkę do napędu ładowany jest instalator, w którym od razu zobaczymy ładną tapetę i przyjazne dla oka okienka. Instalacja składa się tylko z kilku kroków. Na początek musimy wybrać strefę czasową i klawiaturę. Następnie jesteśmy proszenie o wpisanie klucza produktu. A to ciekawostka. W cale nie musimy go podawać podczas instalacji. Od wersji RC1 możliwa jest instalacja Visty i Longhorna bez podawania klucza, który będziemy musieli uzupełnić po instalacji gdy będziemy chcieli przeprowadzić aktywację. Jeżeli nie wpiszemy klucza, a będziemy chcieli dokonać aktywacji otrzymamy błąd nie wyjaśniający co jest nie tak. Warto zaraz po instalacji ustawić właściwy klucz (jeżeli nie wpisaliśmy go podczas instalacji).

W kluczu zawarta jest również informacja o wersji systemu na jaką mamy licencję. Jeżeli nie wpiszemy klucza będziemy mogli wybrać z pośród 6 edycji:

  1. Server Standard
  2. Server Enterprise
  3. Server Datacenter
  4. Server Standard Core
  5. Server Enterprise Core
  6. Server Datacenter Core

Przy czym wersje oferujące środowisko graficzne wymagają minimum 11GB wolnego miejsca na dysku. Wersje Core nie mają widocznego ograniczenia co do wymaganej wolnej przestrzeni na dysku.

Jak łatwo się pewnie domyśleć wybrał instalację wersji Core, która wydaje się bardzo interesująca ze względu na brak GUI, przez co powinna rownież szybciej i stabilniej działać.

Pierwsza rzecz jaką widzimy po instalacji to standardowe Press CTRL + ALT + DELETE to log on. Po wciśnięciu tej kombinacji naszym oczom ukazuje się brak użytkowników ;) Ale tylko za pierwszym razem. Po pierwszym zalogowaniu się w systemie widnieje tam konto administratora. Cały ten ekran logowania wygląda tak jak w Viście, czyli z ładną tapetą, itd. Ale zaraz, zaraz, przecież Core miał być bez GUI? No i jest, ale nie do końca. Po wybraniu other user i wpisaniu loginu Administrator, bez hasła (sic) następuje pierwsze logowanie do systemu i...

Nie ma GUI :) Wszystko co otrzymujemy to tylko i wyłącznie wiersz poleceń. Nie ma Explorera! Nie ma.

Co może się wydać dziwne, ale nie ma chyba również Internet Explorera, chociaż widać ślad po nim w postaci foldera z jedną biblioteką. Wydaje się że z systemu wywalono wszystko, bo nawet pomoc systemowa się nie chce włączyć.

Co pod maską? Mimo wybrania polskiego układu klawiatury nie ma polskich znaków, WTF? W oczy rzuca się ułatwienie wdrożenia IPv6. Tunelowanie interfejsów sieciowych, domyślnie skonfigurowany loopback. Lokalny adres IPv6 obok adresu IPv4. Technologia Teredo przechodzenia translacji NAT protokołu IPv6, czyli komunikacji IPv6 w sieciach IPv4.

Z zagadnień sieciowych jest ping, tracert, pathping, ale nie ma domyślnie już teleneta. Nazwa komputera jakaś z kosmosu, więc wygodnie ją byłoby sobie zmienić na coś bardziej ludzkiego: netdom renamecomputer nazwaKomputera /NewName:LonghornCore.

Warto jeszcze ustawić hasło administratora: net user administrator *

Na razie tyle. Jeszcze muszę na nim odpalić jakąś domenę, dns, dhcp. Ciekawe jak się spisze...

wtorek, 12 września 2006

Nazwa ATLAS pewnie już od razu mówi czym jest ta technologia, ze względu na bardzo popularne trendy web dwa.zerowate, chociaż nikt tak naprawdę nie wie czym jest web 2.0 :)

AJAX to możliwość asynchronicznego przesyłania danych XML pomiędzy klientem (przeglądarką) a serwerem, bez przeładowania strony. ATLAS jest następcą AJAXa.

Jakiś czas temu ludzie z MS pytali się jak powinna brzmieć oficjalna nazwa technologii będącej dotychczas pod nazwą kodowa "Atlas". Pisałem o tym w sierpniu przedstawiając kilka dziwnych przykładowych nazw - Atlas, czy nie Atlas?

Na szczęście żadna z nich nie jest już aktualna. Za to samego Atlasa nie będzie charakteryzowała jedna nazwa, lecz kilka:

  • Microsoft AJAX Library - czyli biblioteki javascriptowe po stronie przeglądarki
  • ASP.NET 2.0 AJAX Extensions - funkcjonalność po stronie serwera przyjemnie integrująca się z ASP.NET
  • ASP.NET AJAX Control Toolkit - kontrolki i komponenty pozwalające jak najwięcej wyciągnąć z ASP.NET 2.0 AJAX Extensions

"Atlas" 1.0 będzie działał na każdej platformie z każdą przeglądarką (z założenia, bo zawsze znajdzie się jakaś bez obsługi JS :)). Będzie on również działał z Visual Studio 2005, a w Visual Studio "Orcas" spodziewanym na przyszły rok będzie również intellisense dla JS, oraz wsparcie edytora WYSYWIG dla ASP.NET AJAX Extensions.

Premiera "Atlas" 1.0 możemy spodziewać się w okolicy końca roku, a wcześniej udostępniona zostanie jeszcze wersja beta i RC.

Więcej na blogu Scotta Guthrie - "Atlas" 1.0 Naming and Roadmap

niedziela, 10 września 2006

Tak jak można się było spodziewać, kilka dni po udostępnieniu Visty w wersji RC1 przyszedł czas również na Windows Server codename "Longhorn" RC1. Również oznaczony numerem buildu 5600.

Muszę przyznać, że trochę przyspałem, i zauważyłem go dopiero jak na WSS.pl pojawił się news na ten temat.

Dostępny on jest tylko dla testerów i raczej nic nie zapowiada, aby dostęp do niego otrzymało więcej osób. Ja już go pobieram, a jak się trochę z nim zapoznam to na pewno podzielę się jakimiś ciekawymi informacjami na blogu.

Portal ghacks.net znalazł możliwość pobrania aplikacji udostępnianych przez Microsoft, gdzie sprawdzana była legalność systemu, bez jej sprawdzania. Ciekawy sposób na ominięcie WGA.

Gdy chcemy pobrać cokolwiek ze stron Microsoftu, sprawdzana jest legalność systemu poprzez WGA (windows genuine advantage). Instalowana jest mała aplikacja, która łączy się z serwerami giganta i sprawdza czy system z którego korzystamy jest na pewno legalny.
Microsoft zastrzega, że nie są wysyłane żadne informacje, umożliwiające rozpoznanie użytkownika. Ile w tym prawdy, skoro łącząc się z serwerem zostawiamy mu w logach nasz adres IP? Może lepiej jest skorzystać z takiego "cracka" nie zostawiając po sobie niepotrzebnych śladów?

Jeżeli okaże się, że nasz komputer nie przeszedł testu legalności, nie jesteśmy w stanie pobrać czegokolwiek. Ale to też chyba nie do końca, bo często pobieram przez Operę i mi nic nie wyskakuje by sprawdzać WGA ;)

Na czym polega ominięcie sprawdzania WGA?

  • Najpierw pobieramy Microsoft Genuine Advantage Diagnostic Tool
  • Następnie uruchamiamy to narzędzie diagnostyczne i patrzymy na nasz Download Center Code
  • Kod ten możemy wykorzystać na dwa sposoby.
    1. Pierwszy to wpisanie go po prostu w okienko "2. Enter your validation code.",
    2. albo dodajemy do adresu URL &Hash=”download center code” (bez cudzysłowu).

Prawda że łatwe? Wystarczy tylko szybko pobrać Microsoft Genuine Advantage Diagnostic Tool zanim Microsoft go zmieni i wytnie wyświetlanie tego kodu ;)

11:25, hermanluk , Windows
Link Komentarze (10) »
czwartek, 07 września 2006

Vista RC1 dostępna jest już do pobrania dla dużego grona osób, a za niedługo dla wszystkich!

Na początku września Jim Allchin ogłosił gotowość Visty RC1 na testy, w dodatku szeroko zakrojone testy. Na razie dostęp do wersji RC1 mają betatesterzy, oraz uczestnicy programu CPP (czyli ci, którzy wcześniej się rejestrowali i pobierali wersję beta2).

Jeżeli ktoś dotychczas nie miał możliwości przetestowania żadnej wersji Visty, nie zdążył na publicznie dostępną wersję beta2, nadal będzie miał możliwość pobrania wersji RC1.

Vista RC1 (build 5600) dostępna będzie do pobrania dla wszystkich w przyszłym tygodniu.

A co z polską wersją?

Microsoft udostępnia betatesterom różne buildy Visty. Część z nich jest nie tylko w wersji angielskiej, ale również w japońskiej lub niemieckiej. Dla ograniczonej grupy testerów dostępna była również wersja polska (beta2). Rozwiewając wszelkie wątpliwości, polska wersja nie jest żadną nakładką na wersję angielską. Jest to pełny system, tworzony równocześnie wraz z innymi wersjami językowymi. Z uwagi na to możliwe jest, że polska wersja Visty będzie dostępna niedługo po premierze wersji angielskiej. A może nawet wyjdą równocześnie? :)

Polska wersja była na razie tylko jedna, a i kolejnej wersji testowej w naszym języku nie będzie. Muszę przyznać, że jest ona już w bardzo przyzwoitym stanie pod względem tłumaczenia. Owszem, można odnaleźć czasem jakieś dziwne określenia, ale bardziej z powodu braku polskich odpowiedników, niż błędów w tłumaczeniu.

Windows Vista Customer Preview Program

A z resztą po co czekać, skoro możemy pobrać od razu obraz iso (http://download.windowsvista.com/preview/rc1/en/download.htm):

  • Windows Vista RC1, English 32-Bit Edition (2,6 GB)
  • Windows Vista RC1, English 64-Bit Edition (3,6 GB)

I jeszcze tylko rejestracja w programie Customer Preview Program (CPP) aby dostać Product Key.

[update] 14 września:

Są już dostępna klucze. Każdy może pobrać system Windows Vista RC1 w niemieckiej, japońskiej i angielskiej wersji językowej, oraz otrzymać klucz produktu. Wystarczy wejść na stronę Windows Vista Customer Preview Program—RC1 Update i wybrac opcję pobierania. Możemy rownież zamówić Windows Vista RC1 DVD kit.

16:59, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »

Programowanie gier było dotąd nieco skomplikowane. Aby coś zdziałać w grafice trójwymiarowej, było trzeba wiedzieć jak obsługuje się urządzenie graficzne, czy to chcąc pokazać cokolwiek na ekranie, albo zdecydować czy karta graficzna jest w stanie obsłużyć Vertex Shadery, etc. Dużo tego było, a w dodatku skomplikowane. Aby to zmienić Microsoft przygotował nowy framework - XNA. Jest to zestaw bibliotek znacząco ułatwiający programowanie gier.

XNA Game Studio to nie jest żaden osobny projekt obok Visual Studio, lecz dodatek do Visual C# 2005. Wystarczy zainstalować go i od razu możemy przystąpić do tworzenia naszego zamysłu. To co dotychczas się robiło długo i żmudnie, czyli stworzenie świata, mapa wysokości, kamery, licznik ramek, oświetlenie, itp., itd. w XNA Game Studio robi się bardzo szybko. Można nawet powiedzieć, że kilkoma kliknięciami myszki.

XNA to nie jest jednak tylko i wyłącznie zestaw bibliotek do tworzenia gier w systemach Windows XP i Vista, ale również na XBOXa. I w cale nie jest potrzebna żadna modyfikacja albo inna wersja gry. Wszystko dzięki XNA.

Aby zacząć korzystać z frameworka XNA należy pobrać Game Studio Express (Beta), oraz August 2006 DirectX SDK.

XNA Developer Center

XNA Team Blog

Dla zainteresowanych polecam również stronę http://www.learnxna.com/

A jeżeli ktoś nie chce się przekonywać do kolejnego frameworka (którego notabene będzie trzeba instalować), lecz chce się męczyć nad wszystkim samemu, to kiedyś pisałem o serii artykułów na Coding4Fun: Beginning Game Development

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10