View Łukasz Herman's LinkedIn profileView my profile

statystyki www stat.pl

niedziela, 08 lipca 2007

Jak już pisałem mam teraz trochę utrudniony dostęp do sieci, co wiąże się z tym, że dosyć często korzystam z różnych komputerów. Teraz dopiero widzę prawdziwe zalety gmaila, bo sprawdzanie maili na różnych komputerach wiąże się z tym, że później trudno znaleźć jakąś starszą wiadomość i pojawia się pytanie na którym komputerze mogłem do odebrać? Najgorsze w tym, że niekoniecznie musiał być to komputer, bo pocztę czasem sprawdzam również przez telefon...

Przyszła również kolej na to by edytować pewne dokumenty Worda w miarę na bieżąco, niezależnie od tego gdzie jestem. Oczywiście pierwsze co mi przyszło do głowy do Google Docs. Bądź co bądź, ale produkt wygląda bardzo zachęcająco, tym bardziej że niedawno został nieco ulepszony. Za tym narzędziem przemawia największy atut - mobilność. Nieważne na jakim komputerze będę edytował dokument, zawsze uzyskam dostęp do najnowszej wersji. A z tego co pobieżnie sprawdziłem można również logować wszelkie zmiany i dostać się do starszej wersji dokumentu. Co więcej, możemy sobie wysyłać mailem dokumenty na specjalny (indywidualny) adres mail, by pojawiły się one w naszym profilu Google Docs. Prawda że bardzo fajne?

Gorzej gdy przychodzi do praktycznego wykorzystania. Już na starcie dostałem błąd próbując przesłać dokument Worda. Okazuje się, że Google ogranicza możliwość wysyłania plików większych niż 500 kB, co w cale nie jest dużym plikiem jak na format doc.

Sama idea jest bardzo dobra i godna pochwały, niestety sama aplikacja działa wygodnie dla użytkownika tylko gdy chcemy tworzyć i edytować proste pliki. Jak już pojawia się jakaś tabelka, możemy zapomnieć o prostym jej uporządkowaniu i sformatowaniu (pomimo że są do tego jakieś narzędzia, ale ustępują one temu co oferują "stacjonarne" pakiety biurowe). Również obsługa obrazków nie spełnia moich oczekiwań. Po takim dokumencie oczekuję możliwości zobaczenia jak wygląda on na kartce A4, tymczasem Google Docs rozszerza pole edycji do szerokości przeglądarki. Wychodzi na to, że przy tworzeniu i edycji dokumentu nigdy nie mogę być pewny jak będzie on wyglądał w Wordzie.

Tak więc pomimo zalet Google Docs, trudno nazwać go jakimkolwiek zamiennikiem pakietu biurowego. Póki co przy mi się on tylko do podglądu dokumentów, ponieważ możliwości modyfikacji wymagają jeszcze udoskonalenia.

http://docs.google.com/

13:15, hermanluk , Office
Link Komentarze (1) »
sobota, 07 lipca 2007

Dawno tu nic nie pisałem, co nie oznacza w żadnym wypadku że zapomniałem o tym blogu i zrezygnowałem z jego prowadzenia. Niestety trudno jest rozciągnąć dobę by znaleźć czas na niektóre rzeczy, tym bardziej gdy ma się utrudniony dostęp do sieci.

Co się ze mną działo?

W kwietniu skończyłem szkołę (LO), a w maju pisałem matury. Tak więc było trzeba wziąć się za powtarzanie materiału, tym bardziej że prawie wszystkie matury miałem na poziomie rozszerzonym (czyli angielski, matematyka i oczywiście informatyka). Niestety po maturach nie miałem za dużo czasu na odpoczynek, ponieważ czekał na mnie jeszcze egzamin wstępny z fizyki na PWr (ponieważ nie zdawałem fizyki na maturze, a jednak parę punktów zawsze się przyda). Egzamin napisałem, w tym samym tygodniu pojeździłem jeszcze sobie po świecie. Miałem szkolenie z zarządzania projektami informatycznymi, rozmowę kwalifikacyjną. No i wszystko daleko od domu, tak że więcej czasu spędziłem w pociągach niż przed komputerem...

Do tego doszedł jeszcze ITCore, przy którym coś trzeba też zrobić, a czasu coraz mniej. W tej chwili coraz lepiej się zapowiada, oraz są bardzo ciekawe pomysły na jego popularyzację. A i nowa funkcjonalność się pojawi, która miejmy nadzieję zostanie przyjęta z entuzjazmem społeczności. Niedługo rozpoczną się testy, w których będzie mógł wziąć udział każdy, kto wyrazi taką chęć. Ale trzeba pamiętać, że będzie to wymagało również trochę dyscypliny, bo nie chodzi tylko o to by sobie poklikać, ale również sprawdzić implementację funkcjonalności i wyłapać wszelkie błędy. Po więcej informacji odsyłam na WSS.pl

Co więcej, tydzień temu wyprowadziłem się do Warszawy, gdzie teraz pracuję, oczywiście w branży :) I tu sytuacja wygląda tak, że w pracy mam dostęp do internetu, ale raczej nie ma czasu by robić coś więcej niż sprawdzić pocztę. A laptopa nie mam żeby po godzinach móc coś zrobić (z małymi wyjątkami), tak więc tylko w weekend jak wracam do domu mam w miarę normalny dostęp do wszystkiego.

Ciężki rok się zapowiada, ponieważ w Warszawie posiedzę jeszcze co najmniej do października, a później do Wrocławia na studia, a bardzo prawdopodobne, że wezmę sobie jeszcze jakąś szkołę policealną w trybie zaocznym by był jeszcze większy hardkor ;-)

Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jakoś się ułożę i wymyślę jakiś lepszy dostęp do internetu i wrócę do pisania na blogu, bo jest o czym.

środa, 09 maja 2007

Cały projekt ITCore od samego początku tworzony jest przez połączone społeczności CodeGuru i WSS. Jeżeli chcesz mieć również wpływ na przyszły wygląd nowego portalu i dołączyć do naszego zespołu, to właśnie pojawiła się dogodna ku temu okazja!

Ogłaszamy konkurs logo nowego portalu. Jeżeli masz choć trochę zacięcia graficznego i chciałbyś zapisać się na kartach historii ITCore, to wyślij nam swoje propozycje.

Na Wasze propozycje czekamy pod adresem ITCore@webstruments.pl do dnia 1 lipca 2007. Dla najlepszych zgłoszeń przewidziane zostały nagrody, m.in. Microsoft Expression Web.

Do zobaczenia w projekcie. ITCore - Core of IT.

Regulamin konkursu

Strona projektu ITCore

niedziela, 08 kwietnia 2007

Z okazji świąt życzę wszystkim zerwania (przynajmniej na kilka dni/ godzin/ chwil :)) wszelkiego kontaktu z komputerem, wesołego jajka i mokrego dyngusa.

Życzę również by te święta spędzone zostały w gronie rodzinnym.

A może w ramach przejścia w stan offline jakoś aktywnie spędzić wolne chwili? Ja dzisiaj wybrałem się na przejażdżkę rowerem. Pogoda bardzo dobra na taki wypad. Nie ma upału, nie jest również mroźno. Jedyne co może doskwierać to wiatr.

Zrobiłem sobie trasę bocznymi uliczkami, niekiedy podróżując kilkoma trasami rowerowymi w najbliższej okolicy. Przejechałem przez kilka miast, czasem leśną ścieżką, albo polną drogą, czasem mając z jednej strony tory kolejowe, a czasem czeską granicę :)

Polecam takie wypady, czasem trzeba rozruszać mięśnie, a nie tylko siedzieć przed komputerem.

WESOŁYCH ŚWIĄT

PS. Wiecie czym zajmuje się zajączek gdy nie ma Wielkanocy? :)

piątek, 06 kwietnia 2007

Każdy powinien znać narzędzia Sysinternals, które przydają się w niemal każdych okolicznościach. Od jakiegoś czasu są one dostępne na stronach Microsoftu, jednak pozostaną wciąż darmowe.

Windows Sysinternals

Najpopularniejszymi narzędziami są Process Monitor, BgInfo, PSExec, Filemon i Regmon. Jeżeli jest ktoś kto nie miał z nimi do czynienia, lepiej niech to szybko nadrobi, ponieważ bardzo często są one pomocne w codziennej pracy.

Trzeba jednak pamiętać, że Sysinternals to nie jedyne narzędzia udostępniane za darmo przez Microsoft, ponieważ istnieje jeszcze pakiet Resource Kit Tools

W tym pakiecie narzędzi możemy odnaleźć między innymi Acctinfo.dllinstsrv.exe i srvany.exe, oraz Rcontrolad.exe o których już wcześniej pisałem. 

Ile osób nigdy nie przejrzało nawet listy dostępnych narzędzi? 

wtorek, 03 kwietnia 2007

Łącza bezprzewodowe są coraz popularniejsze na rynku, głównie ze względu na mobilność i komfort użytkowania. Często również ze względu na cenę, jeżeli koszt pociągnięcia kabla jest zbyt wysoki.

W chwili obecnej na rynku najpopularniejsze są standardy 802.11b i 802.11g umożliwiające komunikację na częstotliwościach 2,4 i 5 GHz. Wszystko by było fajnie, gdyby nie fizyka, która nie pozwala na przesyłanie danych na tych samych częstotliwościach. Z tego względu sygnał nadawany jest na różnych kanałach, czyli krótkich zakresach częstotliwości, zbliżonych do częstotliwości nominalnej. Z kolei ilość kanałów jest ograniczona - standard 802.11b udostępnia (w Polsce) 13 kanałów. Czyli teoretycznie w jednym rejonie może być 13 różnych sieci działających niezależnie od siebie. W praktyce najczęściej wykorzystuje się co drugi kanał, z uwagi na interferencję i odbicia.WiFi

Zależnie od nadajnika (Access Pointa) sieć może mieć różny zasięg. Zwykłe sklepowe AP umożliwiają tworzenie sieci o zasięgu od ok. 50 do 300 metrów (zależy to również w dużej mierze od charakterystyki otoczenia). Wiadomo, że na terenie otwartym sygnał będzie najlepszy, zaś na terenie silnie zurbanizowanym w grę wchodzi duża liczba interferencji (liczne odbicia fal, mikrofalówki, inne sieci). Lepszy sprzęt wykorzystywany przy budowie sieci bezprzewodowych jest w stanie umożliwić połączenie nawet na odległość kilku kilometrów.

Jak łatwo można się zorientować, mamy wokół nas dosyć spory śmietnik elektromagnetyczny różnych częstotliwości, który wcale nie ułatwia komunikacji. Często niemożliwa staje się budowa kolejnej sieci bezprzewodowej, ponieważ zostaniemy bardzo skutecznie zagłuszeni przez inne nadajniki w naszym otoczeniu.

Co z tym zrobić?

Cały czas pojawiają się różne nowe pomysły jak poprawić obecną sytuację. Stworzono nowe standardy, takie jak WiMax (zdobywający ostatnio coraz większą popularność) lub xMax (który ciekawie się zapowiadał, lecz od dłuższego czasu nic o nim już nie słychać).

Niektórzy zaczynają się zastanawiać czy dalszy rozwój tego typu sieci ma jakikolwiek sens. Póki co nic nie zapowiada znaczących rewolucji, a eter się zapycha...

Zaczynają się również pojawiać pomysły wykorzystania częstotliwości sieci GSM do budowy sieci bezprzewodowych, dostęp do internetu za pomocą technologii GPRS lub EDGE jest coraz popularniejszy. Jednym z pomysłów jest również stworzenie tzw. femtokomórek, o których możemy przeczytać na stronach NetWorlda.

Tak więc ciekawym pomysłem jest skorzystanie z sieci GSM wew. budynków, a z sieci operatorów poza nimi. Również problem zasięgu dla telefonów komórkowych zostanie rozwiązany poprzez lokalne nadajniki GSM. Tylko czy to ma sens?
niedziela, 01 kwietnia 2007

Od: NASK POLSKA
Do: Administratorzy sieci

****** Informacja Poufna *******

UWAGA! NIE ŁĄCZ SIĘ Z INTERNETEM MIĘDZY  23:59 31 MARCA 2007 (GMT) AŻ DO 00:01 2 KWIETNIA 2007 (GMT)

Jak wszyscy wiemy internet jest coraz bardziej wypełniony śmieciami.

Każdego dnia jest tego  coraz więcej - spam, nieczynne domeny, stare serwisy ftp, 
opuszczone serwisy www, bezpańskie roboty i wędrujące skrypty. Proces czyszczenia
ma jeden cel, dzięki niemu internet będzie szybszy, czystszy i dużo bezpieczniejszy.

W tym roku czyszczenie zaczyna się 31 marca o 23:59 (GMT) i będzie trwać aż
do 00:01 (GMT) drugiego kwietnia.

Podczas tego 24 godzinnego okresu, pięć potężnych robotów stworzonych
przez Google, Microsoft, Amazon oraz superkomputery Pentagonu i CERN,
umieszczonych w różnych miejsca świata zacznie przeczesywać internet
i kasować wszystkie dane, które znajdą.

W celu ochrony swoich cennych danych przed usunuięcie, prosimy o dokonanie
następujących czynności:

    1. Odłącz wszystkie terminale i sieci LAN od internetu/

    2. Wyłącz wszystkie swoje serwery internetowe albo odłącz kabel
 łączący je z internetem.

    3. Odłącz wszystkie dyski, pendrivy, mp3 playery oraz dyski przenośne
 od jakichkolwiek urządzeń, które mogą mieć styczność z internetem.
  
    4. Unikaj połączenia jakiegokolwiek komputera czy komórki z internetem.

Zdajemy sobie sprawę, jak wielką niewygodę może to sprawić wielu użytkownikom
internetu, bardzo przepraszamy za to. Jednakże jesteśmy pewnie, że wszystkie
te dolegliwości, co nanajmniej wynagrodzone zostaną przez zwiększenie
prędkości i efektywności Internetu, jak tylko zostanie on oczyszczony z internetowego śmiecia.

Dziękujemy za współpracę.

Krystian Silirp Amirp
Dyrektor d/s Utrzymania Sieci NASK
Centrala Naukowo Akademickich Sieci Komputerowych Polska

Administratorzy i inni: Od czasu ostatniego czyszczenia Internetu
ilość użytkowników internetu wzrosła dramatycznie. Prosimy o pomoc
w ostrzeżeniu tak dużej ilości osób, jak tylko się da.

Jeśli możesz, proszę przekaż tą informację swoim współpracownikom,
szefowi oraz administratorowi sieci.

 

Uwaga, jeśli czytasz ten komunikat to jest prawdopodobnie już za późno... otrzeż znajomych!
Telefonicznie!

środa, 21 marca 2007

Tegoroczna konferencja będzie odbywała się przez dwa dni i stanowi połączenie Microsoft Security Summit oraz Developer Days. Pierwszy dzień poświęcony będzie tematyce bezpieczeństwa, zarządzania systemami informatycznymi oraz programowaniu .Net. W drugim dniu omawiane będą zagadnienia związane z Windows Server Code Name "Longhorn" oraz Windows Vista.

Na miejscu przygotowano 3 sale wykładowe oraz 2 sale laboratoryjne, w których dostępnych będzie 110 komputerów. Dla osób, które nie będą mogły osobiście przybyć na konferencję, organizatorzy przygotowali bezpłatną transmisję Internetową na żywo.

http://www.mssdevdays.pl/ 

Nie polecam wchodzić przez Operę. Pod IE na początku strona również wyglądała tragicznie, ale widać już poprawili. Jak dobrze pójdzie to powinienem zawitać na konferencji :)

Gość specjalny Steve Ballmer 

Ja wybrałem:

Dzień 1 25.04.2007

09:30 - 11:00
Intelligent Application Gateway 2007 (oraz ISA Server 2006) - zobacz rozwiązanie Appliance
Ekspert dziedzinowy

11:25 - 12:55
Zabezpieczenie nieprzerwanej dostępność danych z wykorzystaniem rozwiązań storage Hewlett-Packard opartych o system Windows Server
Eksprt dziedzinowy (Hewlett-Packard)

14:00 - 15:30
Ochrona użytkowników przed zagrożeniami typu Web Threat za pomocą narzędzi ISA Server 2006 i Websense Security Suite
Alexander Raczyński (Websense)

15:45 - 17:15
Jak efektywnie zarządzać systemami IT w małych i średnich firmach? Wprowadzenie do System Center Essentials.
Ekspert dziedzinowy

 

Dzień 2 26.04.2007

09:00 - 10:30
Nowa generacja usług katalogowych Active Directory. Zarządzanie AD w środowisku wieloodziałowym oraz nowe usługi sieciowe.
Ekspert dziedzinowy

10:55 - 12:25
Zarządzanie bezpieczeństwem systemu za pomocą Windows Firewall with Advanced Security. Zmiany w zakresie praw Standard User Privileges
Grzegorz Tworek (ISCG Sp. z o.o.)

13:25 - 14:55
Usługi wirtualizacji w Windows Server Code Name "Longhorn" z wykorzystaniem technologii Intel. Wprowadzenie do Viridian oraz Microsoft SoftGrid.
Nataniel Zieliński (ISCG), Dariusz Witek (Intel), Dariusz Korzun (Microsoft)

15:20 - 16:50
Sesja Plenarna

sobota, 17 marca 2007

Zine .NET jest darmową gazetą dostępną do pobrania w formacie PDF, przeznaczoną dla wszystkich zainteresowanych programowanie w technologii .NET. To już drugi numer.

Pomimo tego, że został wydany dosyć długi okres czasu po numerze pierwszym, powinien pokazywać determinację jego twórców (która wymaga uznania, nie łatwo jest coś takiego poprowadzić).

Druga wersja Zine .Net dostępna jest do pobrania pod adresem http://zine.hostedwindows.pl/files/folders/zine2007/entry62.aspx 

Miejmy nadzieję że kolejne numery zaczną pojawiać się coraz częściej i regularniej. 

środa, 14 marca 2007

Dodatek SP2 dla systemu Windows Server 2003 jest już dostępny: http://www.microsoft.com/technet/windowsserver/sp2.mspx

http://technet2.microsoft.com/WindowsServer/en/library/cda7d603-fdd6-4a48-b045-89adac6e519e1033.mspx?mfr=true 

14.03.2007, dzień w którym miesiąc i dzień z daty tworzą początek rozwinięcia liczby π, uznawany jest za święto tej liczby. Liczba bardzo ważna w większości dziedzin nauki, w dodatku jedna z najstarszych stałych. Już starożytni Egipcjanie znali tą liczbę projektując piramidę Cheopsa, w której stosunek sumy dwóch boków do wysokości wynosi 3,1416

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pi  

piątek, 09 marca 2007

Niedawno w sieci pojawił się screencast prezentujący technologię Windows Server Virtualization.

W tym przypadku wszystko zostało oparte na Longhornie w wersji Core, ale równie dobrze będziemy mogli uruchomić WSV na innych edycjach Windows Server "Longhorn".


Video: Longhorn - Windows Server Virtualization

Dzięki WSV możliwe jest uruchomienie wersji 32 i 64-bitowych systemów operacyjnych i to nie tylko Windows, ale również Linux.  Będzie również istniała możliwość przeniesienia maszyn wirtualnych z Virtual Server 2005. Czy będzie szansa na przenoszenia maszyn z produktów np. VMware, zależy od innych producentów oprogramowania. MS ogranicza się tylko do formatu VHD.

Aby dowiedzieć się nieco więcej o Windows Server Virtualization polecam wywiad na portalu virtualization.info: Windows Server Virtualization Q&A with Mike Neil

poniedziałek, 26 lutego 2007

Za sprawą Vermina oberwałem Blog-Tagiem. Cała zabawa polega na tym, że piszę 5 informacji o sobie o których mało kto wie, a następnie taguję 5 kolejnych bloggerów, którzy robią to samo. Biorąc pod uwagę skończoną ilość blogów, oraz szybkość rozrastanie się uczestników tego Virtual Coctail Party muszę się pospieszyć zanim braknie mi blogów które mogę zalinkować :)

A więc kolejno:

  1. Jestem członkiem Automobilklubu Śląskiego i zarazem od roku mam uprawnienia ratownika drogowego. Co ciekawe, do dzisiaj jeszcze nie odebrałem swojej legitymacji ratownika.
  2. Lubię jeździć na rowerze. Jak robię sobie jakąś wycieczkę rowerową, to nigdy nie zastanawiam się dokąd jechać - jadę przed siebie. Jeżdżę zazwyczaj bocznymi drogami, a zawracam jak kończy się asfalt :)
  3. Nigdy nie korzystałem w domu z internetu łącząc się przez modem. Moje pierwsze łącze internetowe to było WiFi, z którego korzystam do dzisiaj.
  4. Kiedyś spaliła mi się myszka - zwykły a4tech kulkowy :) Kabel był dziwnie wciśnięty do środka myszki i musiało się jakieś zwarcie zrobić. Zanim się zorientowałem co jest nie tak (kursor dziwnie skakał), poszedł dymek i myszka zmarła. Kabel był gorący.
  5. Jestem po części tynkarzem/murarzem :) Już wybudowałem kilka małych budynków (gospodarczych i oczywiście nie sam), oraz otynkowałem kilka pomieszczeń w piwnicy. Już wiem co będę robił jak wyjadę do Irlandii :P

A do zabawy zapraszam:

  • Piotra Romańskiego 
  • Nataniela Zielińskiego 
  • Piotra Skoczylasa 
  • Tomka Onyszko 

Niestety nie mam pomysłu na 5. osobę. Ktoś chętny? :)

piątek, 16 lutego 2007

W 1855 roku Anglik Robert Yeates opatentował otwieracz do puszek. Co to ma wspólnego z tematyką tego bloga?

Jakiś czas temu (Windows Server "Longhorn" - prawdziwe oblicze) pisałem o wersji Beta 2 Windows Serverd "Longhorn". W treści tej notki dodałem również link do strony, na której każdy zainteresowany mógł zamówić najnowszą wersję tego systemu (i nie tylko).

Dzisiaj przyszła do mnie upragniona paczka, ale to nie Longhorn był dla mnie najważniejszy, ale to, co znalazło się wraz z nim w... puszce :) Tak, przyszły 3 płytki zapakowane w puszce. Pierwsza myśl: gdzie jest otwieracz :-) Na szczęście odbyło się bez udziału "zaawansowanej" techniki XiX wieku i puszka dała się otworzyć bez problemów.

W puszce znajdują się 3 płyty, odpowiednio z:

  • Windows Server Code Name "Longhorn” Beta 2 (wersja 32-bitowa)
  • Internet Information Server 7.0 Resource Kit
  • dokumenty techniczne poświęcone Windows Server Code Name "Longhorn” Beta 2

Do Longhorna miałem dostęp już dużo wcześniej jako betatester, więc jedyny plus to taki, że nie muszę trzymać obrazu iso na dysku.

Druga płyta prezentuje się naprawdę ciekawie. Jest to zbiór (pokaźny!) artykułów, webcastów i plików video przedstawiających różne aspekty działania nowego IISa. Bardzo fajnie przygotowana prezentacja nowego produktu. Przy czym ważna informacja, na płytce są materiały dotyczące dwóch wersji IIS - 6.0 i 7.0!

niedziela, 04 lutego 2007

Procesory 64-biotwe są już niemal wszędzie. W każdym nowym komputerze spotkamy się z informacją o większej wydajności poprzez zastosowanie 64-bitówego procesora. Teraz dochodzi do tego jeszcze wielordzeniowość, ale nie o niej chcę pisać.

Przypuśćmy, że wszyscy są użytkownikami Windowsów ;)

Ile osób wykorzystuje cechę nowych procesorów? Ile osób zainstalowało chociażby system operacyjny x64? Windows XP w takiej wersji jest juz dłuższy czas. Teraz wyszła Vista, więc 64 bity wchodzą już niemal wszędzie (wszystkie edycji Visty są w wersjach 32- i 64-bitowych). Ale ile osób ma w dodatku oprogramowanie korzystające z nowych możliwości?

Byłbym skłonny powiedzieć, że nie ma ani jednego użytkownika Windowsa, który wykorzystuje 64-bity. Co więcej, bardzo mało jest oprogramowania i sterowników wspierających pracę na 64 bity! Gdyby nie WOW64 w systemie, gdyby nie wsparcie instrukcji 32-bitowych przez procesory 64-bitowe, nikt by nawet nie myślał o procesorach 64-bitowych.

WOW w cale nie oznacza World of Warcraft, jest to skrót od "Windows on Windows", czyli możliwości uruchamiania aplikacji 32-biotywch w środowisku 64-bitowym.

W nieco lepszym położeniu są dystrybucje linuksowe, które już od bardzo dawna oferują jądra wspierające 64 bity. Przy czym i tu nie jest świetnie.

Czy kiedyś się to zmieni? Kiedy masowo zaczną powstawać sterowniki pod nową architekturę? Kiedy producenci oprogramowania stwierdzą, że muszą tworzyć wersje również na systemy 64-bitowe?

Od ponad roku mam procesor 64-bitowy. Instalowałem już wiele systemów wspierających 64 bity i żaden nie może poszczycić się poprawnym działaniem, obsługą zainstalowanych urządzeń i oprogramowaniem pod nową architekturę. Większość korzysta z okaleczonych emulacji wersji 32-bitowych lub brak jest wsparcia producentów oprogramowania i sprzętu w postaci udostępnienia wersji 64-bitowych swoich produktów.

sobota, 03 lutego 2007

Windows Home Server to pomysł wypełnienia rynku użytkowników domowych produktem strasznie łatwym w obsłudze i opartym na sprawdzonym rozwiązaniu (jego podstawą jest Windows Server 2003 R2). I nie będzie to odpowiednik SBSa.

Jego funkcjonalność podzielić można na kilka elementów:

1. Prostota konfiguracji i zarządzania.

Według szacunków Microsoftu, na świecie istnieje ok. 40 mln sieci domowych składających się z co najmniej 2 komputerów. Jak wiadomo takie sieci często są zagrożone różnego rodzaju syfem, dlatego WHS ma na celu temu zaradzić. Wszystkie komunikaty zostaną uproszczone do minimum, by nawet osoba bez jakiejkolwiek wiedzy informatycznej poradziła sobie z jego obsługą. Użytkownik nie będzie narażony na nagłe zapytanie systemu, bez wyjaśnienia opcji jakie będzie miał do wyboru.

2. Bezpieczeństwo danych składowanych w sieci.

Przypadkowe skasowanie pliku lub działalność wirusa zdarzają się często w takich małych sieciach, gdzie mało kto ma pojęcie o bezpieczeństwie danych. W WHS zaimplementowano nowy rodzaj archiwizacji danych. Będzie on działał w ten sposób, że na wszystkich komputerach w sieci trzeba będzie najpierw zainstalować agenta backupu. Domowy serwer zarchiwizuje wtedy wszystkie dane na komputerach w sieci u siebie na "dysku". Ciekawym pomysłem jest archiwizacja tylko jednej kopii pliku, jeżeli znajduję się on na kilku komputerach.

3. Nie będzie dysku C :)

Podział dysków na literki (partycje) odchodzi już powoli do lamusa. W Viście zmiany są co prawda niewielkie, ale już w Windows Home Server bardzo zmienił się udział dysków w zarządzaniu ich przestrzenią. Będzie to coś na wzór udostępnionego udziału sieciowego, wszystkie dyski będą widziane jako jedna wspólna pula. W dodatku jeżeli będziemy mieli co najmniej dwa dyski, każdy plik zapisany będzie na obu. Coś a'la macierz RAID, tylko nie wymaga żadnej wiedzy i umiejętności użytkownika. Niestety przestrzeń dyskowa musi być spora, jeżeli mamy dużo danych do przechowywania.

4. Nie podłączymy myszki, klawiatury i monitora

To jest dosyć ciekawy punk i pewnie sporny. W przypadku seryjnie produkowanych komputerów Windows Home Server możemy spotkać się z brakiem możliwości podpięcia chociażby monitora. Cała konfiguracja ma się odbywać zdalnie. Jedyne co podłączymy, to kilka urządzeń USB (drukarka, skaner, aparat) i kabelek sieciowy.

Oznacza to, że domyślnie nie będzie to dobry wybór na router, chyba że go sobie sami poskładamy. Jeżeli będziemy chcieli korzystać z sieci bezprzewodowej, zmuszeni będziemy do postawienia przed nim dodatkowego routera takiej sieci...

Podsumowując ten produkt, trzeba przyznać że jest ciekawy, ale w żadnym wypadku nie przygotowany i nie pasujący do polskich realiów. Kto wyda tyle pieniędzy na skrzynkę, która nie może się dobrze sprawdzić chociażby na router?

Dużo taniej i wygodniej będzie zamówić z allegro skonfigurowany serwerek na linuksie, który przy drobnej dodatkowej konfiguracji będzie miał taką samą funkcjonalność, ale będzie 10 razy tańszy.

poniedziałek, 29 stycznia 2007

30. stycznia 2007 to data premiery obu produktów: Visty i Office'a. Już dzisiaj o 22:45 czasu polskiego rozpocznie się transmisja z tego wydarzenia.

Czy będzie to wydarzenie historyczne? W zasadzie to każdy kto chciał, mógł już się zapoznać z Vistą i nowym pakietem biurowym, więc nie powinniśmy się spodziewać jakichś nowych zaskakujących informacji. Mimo wszystko gdyby ktoś chciał zobaczyć premierę na własne oczy, to będą udostępnione streamingi w 3 różnych prędkościach:

  • Wersja 100 kbit/s
  • Wersja 220 kbit/s
  • Wersja 500 kbit/s
środa, 24 stycznia 2007

Microsoft zakończył już prace i udostępnił oficjalnie AJAXa. Pobrać go można pod adresem http://ajax.asp.net/

Z ważnych wiadomości należy powiedzieć o tym, że będzie on w pełni współpracował z przeglądarkami FireFox, Safari, IE i Opera.

Trochę wiej przeczytać możemy na blogu Scotta Guthrie: ASP.NET AJAX 1.0 Released

Już od dłuższego czasu działa mechanizm sprawdzania legalności kopii systemu Windows XP - WGA. Jakie są jego wyniki?

22,3% z 512 milionów sprawdzonych kopii okazały się pirackie. Od tej liczby należy jeszcze odjąć część, odpowiadającą za błędne uznanie systemu za wersję piracką.

Oczywiście to tylko dane opracowane na podstawie mechanizmu WGA. Microsoft szacuje, że poziom piractwa na świecie wynosi ok 35%. Czy to dużo, czy mało, dla tak popularnego oprogramowania, każdy powinien osądzić samemu.

Tylko trzeba jeszcze pamiętać, że dużo ludzi nie zainstalowało poprawki sprawdzającej legalność systemu, lub skorzystali z jakiegoś hacka omijając lub fałszując to sprawdzenie (o czym, i jak, kiedyś już pisałem na blogu).

Gdybym miał oceniać poziom piractwa w Polsce, to musiałbym rozgraniczyć je na dwie grupy:

  • firmy - którym zależy, bądź powinno zależeć, na byciu w zgodzie z prawem
  • osoby prywatne - które rzadko kiedy mają jakieś pojęcie o komputerach

W pierwszej grupie poziom piractwa nie byłby pewnie większy od przewidywań Microsoftu.

Druga grupa woła o pomstę do nieba. Gdybym miał sprawdzać, kto z moich znajomych posiada legalny system, to ten wskaźnik wahał się w granicach 60-90% kopii pirackich. Chociaż ostatnie kontrole zrobiły nieco popłochu.

13:56, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 stycznia 2007

Internet Explorer Administration Kit to rozwiązania dla administratorów, umożliwiające przygotowanie paczki instalacyjnej Internet Explorera wraz z odpowiednimi modyfikacjami wprowadzonymi własnoręcznie, takimi jak na przykład zmiana poziomu zabezpieczeń czy ustawienie strony startowej.

Oczywiście aby użytkownicy sobie nic nie zmienili w ustawieniach, można zablokować odpowiednie zakładki przed użytkownikami.

IEAK jest to darmowe narzędzie Microsoftu mające ułatwić i przyspieszyć wdrożenie skonfigurowanej wersji przeglądarki IE7.

Więcej na temat konfiguracji i tworzenia takiej paczki, oraz o tym co zrobić by zablokować automatyczną instalację IE7 (która będzie aktualizacją krytyczną) i jak aktualizować już zainstalowaną przeglądarkę, możemy znaleźć w najnowszym numerze TechNet Magazine: Utility Spotlight: Internet Explorer Administration Kit

IEAK nie jest jedynym narzędziem posiadającym możliwość wstępnej konfiguracji przeglądarki internetowej. Podobną funkcjonalność oferuje już Firefox, który postanowił w maju ubiegłego roku udostępnić Client Customization Kit, pozwalający na modyfikację zachowania i wyglądu wielu elementów programu.

piątek, 19 stycznia 2007

Coraz bardziej prawdopodobne staje się, że nazwa kolejnej wersji serwerowej systemu Windows będzie brzmieć Windows Server 2007. Nie ma w tym nic zaskakującego, ponieważ raczej nie zdarza się by system wyszedł korzystając wciąż z nazwy kodowej.

Betatesterzy już od jakiegoś czasu mają dostęp do wersji beta 2 tego systemu. Chciałem go sobie nawet potestować. Niestety okazało się, że gdy uruchomiłem go pod VMware Server, stwierdził on brak sterowników do napędu CD/DVD (tego z VMware - emulowałem obraz iso), pomimo tego, że instalator się uruchomił z płytki bez problemu.

Czyżby złośliwość ze strony MS spowodowała uniemożliwienie instalacji? Poprzednie buildy nie miały problemów. Chyba będzie trzeba zainstalować VPC...

Każdy kto chce zobaczyć nowy serwer w działaniu, może otrzymać za darmo płytki z wersją beta 2. Wystarczy zarejestrować się pod adresem http://www.microsoft.com/poland/windowsserver2003/longhorn/rejestracja/default.mspx

Uczestnicy programu otrzymają zestaw płyt zawierający system Windows Server Code Name „Longhorn” Beta 2, pakiet IIS 7.0 Resource Kit oraz dokumenty techniczne poświęcone drugiej wersji beta „Longhorn”.

Adobe udostępniło wreszcie wersję 9. Flash Playera pod system Linux. Można by powiedzieć nareszcie, bo pewnie dużo osób na to długo czekało.

Przy czym trzeba stwierdzić, że ogólnie mało osób na bieżąco aktualizuje flasha, głównie z braku powodu, co widać po statystykach. Występują najróżniejsze wersje i żadna z nich nie odstaje od pozostałych w ilości występowania.

Adobe Press Room

Flash Player 9

sobota, 13 stycznia 2007

Już oficjalnie został przedstawiony pomysł połączenia tych dwóch różnych społeczności w jedną, wielką grupę użytkowników. Dotąd nikt nie dokonał takiego przedsięwzięcia na taką skalę, więc ryzyko niepowodzenia projektu jest bardzo duże. Mimo to pomysł przedstawia się realnie i być może pod koniec tego roku obie społeczności spotkają się na jednym wspólnym portalu, ale zachowując wciąż swój odrębny charakter.

Połączenia zawsze są trudne i wymagają włożenia dużo pracy. Nie chcę żeby łączenie tych portali przyniosło negatywne skutki, jak to się stało z portalem Developers.pl o którym pisałem ostatnio.

Jestem zaangażowany w ten projekt od samego początku i jestem pewien, że da się to zrobić świetnie, łącząc zalety obu portali, tworząc portal prawdziwie społecznościowy. I właśnie społeczność będzie w nim odgrywała największą rolę. To społeczność będzie decydować.

Każdy kto czuje się na siłach, może mieć szansę na bezpośrednie wsparcie projektu swoim doświadczeniem i umiejętnościami (szczegóły na itcore.pl). Wesprzeć go można również poprzez konstruktywną wymianę zdań związaną z połączeniem. Każdy może mieć wpływ na to co zostanie stworzone, każdy pomysł może zostać wykorzystany.

A wyszukiwarka na pewno będzie działać jak powinna :)

czwartek, 11 stycznia 2007

Od 10 stycznia można się rejestrować w Trzecich Ogólnopolskich Mistrzostwach Programistów .NET organizowanym przez Microsoft.

W tym roku rozgrywka podzielona została na 3 elementy:

  • test wiedzy (w 3 turach jak było w poprzednich edycjach)
  • stworzenie strony internetowej z wykorzystaniem technologii .NET
  • stworzenie szablonu projektu strony internetowej

Do wygrania wyjazd na konferencję Tech-Ed do Barcelony, Xbox, smartphone, Visual Studio Professional, Vista Ultimate i prenumeraty SDJ.

http://www.mistrz.net.pl/

Portal Developers.pl został już chyba spisany na straty. Już jakiś czas temu nikłe zainteresowanie twórców portalu (zwykły brak czasu i brak pomysłu co robić) odbiło się silnie na portalu. Zapowiadał się świetnie. W Polsce byłby to pierwszy portal stricte społecznościowy, niezwiązany kapitałowo z Microsoftem, ani z inną firma.

Został następnie wykupiony przez CentrumXP, oczekiwania znów wzrosły. Wszyscy spodziewali się że Developers.pl powstanie jak Feniks z popiołów. Na oczekiwaniach się jednak skończyło.

Miała być zmiana designu, ba, nawet była, ale nie odniosła żadnego skutku. Wydaje mi się, że dawne Developers, niezwiązane z nikim miało jednak większe szanse na rozwój. Początki były obiecujące, lecz wychodzi na to, że jednak pomysł się nie sprawdził, albo raczej nie znalazła się wystarczająca grupa osób, które pokierują tym portalem i przyciągną nowych użytkowników.

Forum jeszcze się tli, więc nie można tracić nadziei. Czy cos z tego jeszcze będzie?

Z drugiej strony stoi CentrumXP. Właściciel portalu programistów, oraz jeszcze kilku innych wykupionych w ostatnim czasie.

Infojama również podupadała. Serwis został przeniesiony na nową technologię (z php na asp), lecz nic poza tym się nie zmieniło. Niby powstała jakaś redakcja. Nie wiem dokładnie, ale na razie zmian za bardzo nie widać. Co do strony graficznej portalu nie można mieć pretensji, ponieważ społeczność zadecydowała aby pozostawić stary wygląd. Forum żyje i ma się dobrze, w przeciwieństwie do Developers, ale miało się tak również przed przejęciem!

Co robi CentrumXP? Nie potrafi zapanować nad swoimi ambicjami? Niszczą konkurencję? A może to są tylko nieprzemyślane decyzje?

CentrumXP się rozwija, chociaż nie do końca mają świadomość co robią na swoim podwórku. Przed chwilą wszedłem sobie na stronę główną. Co tu jest ciekawego?

Klikam pierwszy link, a tu mi się wywala błąd "Server Error in '/' Application." :) Widzę całego SELECTa do bazy. Właśnie poznałem strukturę ich bazy danych, na której bezpieczeństwie powinno im zależeć najbardziej!!!

Ale ba. Mam również adres docelowy katalogu na dysku w którym znajduje się portal. Wiem że korzystają z Repeaterów, fajnie, też z nich korzystałem i są świetne, ale żeby tak wszystkim to pokazywać w taki sposób?

O czym to świadczy? O braku profesjonalizmu, samokontroli? A może wybujałej ambicji: skoro mamy tyle portali, możemy pozwolić sobie na takie błędy!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10