View Łukasz Herman's LinkedIn profileView my profile

statystyki www stat.pl

sobota, 30 października 2010

Dosięgło mnie nieuchronnie przewidywane, ale niechciane zadanie. Muszę napisać pracę dyplomową. Niby nic szczególnego, gdyby nie fakt, że musi być w niej aplikacja, a ja nie lubię programować.

Myślę że fajnie będzie podzielić się paroma pomysłami i problemami na jakie natrafię. Temat jest, najprościej mówiąc, trywialny, wręcz prostacki. Co do tego nie mam złudzeń. Szczególnie że został on skrócony w tak zdradziecki sposób, by można było pod niego podciągnąć niemal wszystko.

Piszę aplikację. Internetową. W ASP.NET w którym nic nigdy wcześniej nie pisałem, co miało by więcej niż 100 linijek kodu ;) I to jest moja pierwsza prawdziwa aplikacja, która zostanie zaimplementowana i wykorzystywana praktycznie. (Nie liczę czegoś w c#, co napisałem w liceum żeby zademonstrować na matematyce)

Plan jest prosty. Jest sklep. Zwykły sklep. A może nie taki zwykły, ale jeden z tych które wykorzystują program magazynowo-finansowy WF-MAG. Taki co działa w DOSie i nikogo nie interesuje dopóki działa tak jak powinien.

Ale taki sklepik, raczej głównie mały przedsiębiorca (jak to się formalnie mówi), zapragnął sobie strony internetowej, na której może pochwalić się tym co chce sprzedać. Ha, w internecie jest pełno gotowych rozwiązań, co nie? Mnóstwo sklepów internetowych, nawet takich które pobierają dane z WF-MAGa. Ale ja robię coś innego! Taki właściciel firmy, zwykle ma nikłe pojęcie o informatyce i komputerach. On tylko wie jak coś nabić na kasę i wklepać nowy towar do bazy. On nie chce sklepu internetowego, bo będzie musiał nauczyć się obsługiwać pocztę elektroniczną, przyjmować zamówienia, realizować je...

Mnóstwo pracy. A właściciel chce mieć tylko prost stronkę, do której od czasu do czasu, będzie doglądał. Więc wymyśliłem sobie aplikację, która będzie wyciągała dane z bazy WF-MAGa, i utworzy prostą stronę z informacjami o firmie i jej ofertą. Banał!

WF-MAG -> ASP.NET <-> Web Services <-> MSSQL

Tak wygląda w dużym uproszczeniu cała architektura.

PS. Żeby nie było to potrafię programować w wielu językach i technologiach i nie uważam się za zupełnego amatora (mimo że nie mam na koncie nastu komercyjnych programów).