View Łukasz Herman's LinkedIn profileView my profile

statystyki www stat.pl

wtorek, 31 października 2006

Jeżeli ktoś chce dopiero rozpocząć swoją przygodę z pisaniem skryptów w systemie Windows, to bardzo dobrym wstępem będzie odwiedzenie strony Sesame Script. Bardzo przydatne przykłady i opisy, które w łatwy sposób będziemy w stanie rozszerzyć, zgodnie z naszymi potrzebami, po zapoznaniu się z tą serią artykułów.

Do tego wystarczy jeszcze dołożyć lekturę działu Hey, Scripting Guy! i mamy prawdziwe kompendium wiedzy o pisaniu skryptów vbs - The Hey, Scripting Guy! Archive. Archiwum dostępne jest również do pobrania (klik)

W pisaniu skryptów pomóc może nam jeszcze jedno narzędzie - Scriptomatic 2.0 

Scritpomatic 2.0

niedziela, 29 października 2006

Dnia 24 i 25 października w PKiN w Warszawie odbyła się konferencja Microsoft Technology Summit. Mnóstwo ludzi, ok. 2500, robiło wrażenie na głównej sali. Chociaż kolejkę do rejestracji zapamiętałem najlepiej - trudno było znaleźć koniec...

Fajnie że było to w ścisłym centrum. Blisko dworca, więc można było szybko się tam dostać. Ale poza tym nic się nie zmieniło na lepsze, w porównaniu z poprzednim MTSem. Więc za co była taka wysoka cena tej konferencji? Moim zdaniem taniej wyszło w zeszłym roku dostać się taksówką, nawet jak kantowali widząc przyjezdnych.

Rejestracja była co najmniej ciekawa. Kolejka dla liter g-j to chyba okręciła się wokół całego pałacu kultury. Czemu aż tyle liter było przy jednym stoisku? Na początku (dla A-B) kolejka była dużo krótsza, czego wszystkim tam stojącym zazdroszczę. Można było to jakoś lepiej rozdzielić, a przynajmniej utworzyć więcej punków rejestracji. Nie wszyscy mogli być wcześniej.

Co do posiłków, to było trzeba jeść z plastiku, przeciskać się aby cokolwiek dostać, szybko szukać jakiegoś kąta by zdegustować to coś co tam nam dano. Przeciskania się między ludźmi z tym jedzeniem w poszukiwaniu miejsca było najgorsze! Nie można było wydawać jedzenia w większej ilości miejsc?! no i ci ludzie jedzący po kątach, na schodach i na ziemi. Stolików było zdecydowanie za mało.

Ktoś pisał, że nie było takich problemów z szukaniem sali jak w zeszłym roku. Ja jestem odmiennego zdania. W zeszłym roku, mimo iż było trzeba poruszać się pomiędzy budynkami, było mniej do chodzenia. W PKiN te pomieszczenia były bardzo oddalone jedno od drugiego więc i tak było się trzeba nabiegać, szczególnie do pomieszczeń czerwonych, które były gdzieś w "podziemiach" pałacu kultury. No i XBOXy się chyba za bardzo grzały, bo w tych pomieszczeniach gdzie one stały było cieplej niż w innych, chyba że to hostessy tak rozgrzewały :P Ogólnie stoiska wystawców były schowane. A znalazłem je zupełnie przypadkowo szukając lab3, który został tak dobrze ukryty, że dopiero od Ani dowiedziałem się gdzie się znajduje.

No i na koniec było jakieś losowanie koło punktu informacji(?), bo zebrało się tyle ludzi, że był problem z dostaniem się na kolejną sesję.

Rozpoczęcie były by bardzo fajne, gdyby wyciąć wszystkie wystąpienia marketingowe. Spodziewałem się, że będzie to konferencja techniczna, a wydaje mi się że trafiłem na zupełnie coś innego.

Jeszcze odnosząc się do labów Adriana i Nataniela (lab3), to imho chcieli dobrze, ale zawiódł chyba MS, który dostarczył nie działające na większości stacji maszyny wirtualne. Z tego co słyszałem o labach z Visty i Office'a, to laby przez nich przygotowane wydają mi się dużo lepiej wykonane. Gdyby jeszcze te wirtualki działały było by pewnie dużo lepiej.

W pierwszy dzień była również sesja "Zaawansowane zarządzanie AD - krok w przyszłość". Świetny temat, ale czemu to była sesja tylko marketingowa prowadzona przez osobę techniczną. W dodatku było to tylko przedstawienie produktów firmy Quest, o czym nie było nigdzie wspomniane. A myślałem że zobaczę coś a'la sesja Tomka Onyszko w zeszłym roku.

W drugi dzień dziwnym pomysłem było przeniesienie sesji Freda, tak że kolidowała ona z sesją Rafała Łukawieckiego. W dodatku musiałem się zdecydować na jaką sesję iść, skoro jedna sesja mi wypadła z harmonogramu. Ale tu miałem nawet szczęście trafiając na sesję ludzi z jednego z banków. Nawet ciekawa prezentacja.

No i jedno małe pytanie: kiedy było zakończenie? W harmonogramie godzina 16.45 - 17.15. Ja przyszedłem o 17 to już wszyscy zdążyli wyjść z sali.

Za to 3 sesje mi się bardzo podobały:
-Microsoft Virtualization prowadzona przez Kevina Sangwella,
-Windows Server/Longhorn: Nowa generacja usług sieciowych... prowadzona przez Nataniela Zielińskiego i Adriana Kaczmarczyka,
-Windows Server/Longhorn: Nowa generacja usług AD prowadzona przez Tomasza Krajewskiego.

Kevin Sanwell mnie pozytywnie zaskoczył. Sesja poświęcona wirtualizacji, w której Microsoft, nie ma co ukryć, nie jest potentatem. Spodziewałem się, że jeżeli jest to sesja prowadzona przez osobę z MS, to będzie to typowo techniczno-marketingowa sesja wychwalająca Virtual Server. A tu muszę stwierdzić - miłe zaskoczenie. Owszem było dużo o VS, ale również nieco ogólniej o wirtualizacji wraz z przykładami. Wspomniane było również o oprogramowaniu SoftGrid, którego wcześniej w zasadzie nie znałem. Dodatkowo była mowa o wsparciu w wirtualizacji ze strony Windows Longhorn Servera (gdzie jest ona wbudowana).

IMHO to były najlepsze sesje na jakich byłem podczas całego MTSu.

Na pewno w przyszłym roku przyjmę nieco inny model wybierania sesji, tak by móc poznać jak najwięcej rzeczy nowych. Trudno jest rozszerzać temat, na przykład Longhorna, gdy nawet prezenterzy nie mają dostępu do większej ilości materiałów niż ja.

Mimo że w tym roku, przynajmniej moim zdaniem, było więcej niedogodności niż w roku ubiegłym, to jest zadowolony z tej konferencji. Ale MTS to nie wszystko co się działo w tych dniach.

Pomiędzy pierwszym a drugim dniem konferencji zorganizowane zostało MTS Party dla osób z WSS.pl, oraz członków SEClubu. Bardzo dobra możliwość pogadania z innymi, często z przymrużeniem oka ;)

W czasie MTS Party moderatorzy i część redakcji miała możliwość porozmawiania z Noahem Ullmanem, osobą odpowiedzialną za społeczności ITPro na region Europy Środkowej i Wschodniej. Muszę przyznać że wypadliśmy chyba nieźle :) Rozmowa planowana była na pół godziny, ale się trochę przeciągnęła. Rozmawialiśmy o środowiskach akademickich, egzaminach, pracodawcach (czy biorą pod uwagę certyfikaty), szkoleniach, lokalizacji materiałów, udostępnieniu dokumentacji już we wczesnych wersjach beta, etc.

Noah wszystkie wysłuchał, powypytywał i wie że go rozliczymy z tego co zrobi, więc miejmy nadzieję na niedługą zmianę w postępowaniu MS w naszym kraju.

User Account Control w Viście ma dużo możliwości. Przede wszystkim chroni system przed użytkownikiem mającym zbyt duże uprawnienia. Jednak wysyłanie na ekran monitów o potwierdzenie akcji wykonywanych z podwyższonymi uprawnieniami to nie wszystko.

Wiele aplikacji (głównie tych starszych) nie jest zgodnych z Vistą, ponieważ zapisują dane w katalogu %Program Files% lub w kluczu rejestru HKEY_LOCAL_MACHINE\Software. Jednak aby mogły one poprawnie działać, UAC tworzy wirtualną przestrzeń tych danych w profilu użytkownika.

Przypuśćmy że aplikacja chce zapisać plik logu w folderze Program Files na dysku systemowym. UAC nie zezwoli na to zwykłemu użytkownikowi, ponieważ w folderze Program Files zapisywać może administrator. Jednak żeby starsze aplikacje mogły wciąż działać poprawnie, UAC zapisuje te dane w katalogu C:\Users\userName\AppData\Local\VirtualStore. W ten sposób użytkownik ma działającą aplikację, która nie jest w stanie wpłynąć na samą siebie, gdy zostanie uruchomiona przez innego użytkownika.

Oczywiście jeżeli będziemy chcieli by aplikacja mimo to, zapisywała dane w folderze Program Files, wystarczy nadać odpowiednie uprawnienia do tego foldera użytkownikowi uruchamiającego aplikację.

15:08, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »

Vista wprowadza prawdziwy ogrom nowych rzeczy, których dotąd nie było domyślnie w systemie. Jest tu dużo różnych filmów uczących użytkownika jak posługiwać się różnymi elementami systemu. Jest tu również dużo różnych aplikacji i funkcji (często umilających codzienne wykorzystywanie systemu). Niestety wszystko to pociąga za sobą dwie wady. Pierwsza z nich to szybkość działania. Druga to przestrzeń dyskowa potrzebna systemowi.

Póki co nie chcę podejmować tematu szybkości, ponieważ każdy system zaraz po instalacji (w większości przypadków) będzie działał szybko.

Vista wymaga do instalacji minimum ok. 6~7 GB przestrzeni dyskowej, przy czym zalecane jest 8GB i więcej. Niestety takie są wymagania wersji Ultimate (nie miałem jeszcze czasu i okazji sprawdzić jak jest to w niższych wersjach). Pierwsze co zrobiłem by nieco odchudzić partycję na której przesiaduje Vista, było przeniesienie pliku wymiany na inną partycję, oraz ustawienie stałego rozmiaru pliku stronicowania. Kiedyś przygotowałem sobie partycję o pojemności 8GB na drugi system, i naprawdę nie spodziewałem się aż takiej zachłanności Visty.

Ale miejsca cały czas ubywa wraz z korzystaniem z systemu. Mimo, że instalowałem aplikacje na innej partycji, Vista i tak zapisuje sobie mnóstwo niepotrzebnych danych u siebie. Uruchomiłem oczyszczanie dysku, które wskazało mi (bagatela) 20MB danych, które można usunąć :)

W Viście dużo rzeczy jest teraz ładnie poukładanych. Wszystkie logi dostępne są w jednym miejscu, więc katalogi tymczasowe (temp) może również będą? Nie. W katalogu Windows mamy jeden taki katalog, a jeżeli będziemy chcieli przeszukać dysk w poszukiwaniu innych, to nie znajdziemy żadnego. Ale to tylko złudzenie.

W Windows XP każdy użytkownik miał własny katalog tymczasowy. Jeżeli będziemy chcieli go znaleźć w Viście to zauważymy, że w profilu użytkownika jest tylko 11 elementów (logicznie reprezentujących przechowywane dane). Wszystkie, na co dzień niepotrzebne użytkownikowi dane, zostały przed nim schowane. Było by to bardzo dobre posunięcie, gdyby Oczyszczanie dysku usuwało dane tymczasowe tam składowane. Inaczej musimy niestety ręcznie czyścić katalog(i) C:\Users\userName\AppData\Local\Temp, które mogą często poważnie urosnąć.

15:05, hermanluk , Windows
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 października 2006

Microsoft Technology Summit 2006 rozpoczyna się już we wtorek. Dwudniowa konferencja to bardzo fajny sposób na poznanie nowych ludzi, technologii i produktów. Nastąpi premiera Visty i Office'a, sesje poprowadzi ok. 50 specjalistów IT, na konferencję zarejestrowało się 2500 osób.

Jako jedną z dodatkowych akcji przygotowane zostało spotkanie społeczności WSS, MTS Party, między pierwszym, a drugim dniem konferencji. Mam nadzieję, że wszyscy zainteresowani już się zapisali na to spotkanie. Będą ciekawe konkursy i przede wszystkim super zabawa. Więcej wszyscy dowiedzą się na miejscu :)

Na MTS wybieram się we wtorek rano. Pociąg InterCity za Katowic odjeżdża o 7.00. Jeżeli ktoś jeszcze wybiera się tym pociągiem, to piszcie do mnie na hermanluk@wss.pl, raźniej będzie jechać większą liczbą osób. Z tego co na razie wiem, pociągiem tym pojadą jeszcze dwie osoby, ale mam nadzieję że znajdzie się ich więcej.

czwartek, 19 października 2006

Zastanawiałem się czy pisać o tym czy nie...

Internet Explorer pojawił juz się oficjalnie w wersji 7. Dostępny jest dla każdego za darmo do pobrania, co więcej, sam będzie się instalował poprzez automatyczne aktualizacje. Więc linka nie dam.

Nie mam zamiaru rozwodzić się nad tematem czy warto instalować czy nie. Jak ktoś korzystał wcześniej z IE, to i tak będzie korzystał z niego nadal, przy czym teraz dostanie nieco lepsze narzędzie do surfowania w internecie. Z drugiej strony, ktoś, kto dotąd wypierał się IE, na pewno nie będzie z niego korzystał, ponieważ już na starcie jest zacofane i tylko goni Operę, Firefoksa, Flocka, SeaMonkey...

Microsoft goni konkurencję na polu przeglądarek internetowych.

Patrzę na nową Vistę (której używam w wersji RC2), patrzę na nowy pakiet Office 2007, w wersji beta2, i widzę jedno. Microsoft znacząco wyprzedza konkurentów na prawie każdym polu, poza IE...

Vista np. oferuje bardzo fajne wyszukiwanie, Office nowy interface (bardzo przyjemny), a IE goni tylko konkurencję i to z mizernym skutkiem.

Pomijam na razie kwestię Aero vs XGL, bo oba są w wersji beta. Chociaż XGL ma u mnie dużego plusa bo nie wymaga DX9 :)

Znaleziono już nawet pierwszy błąd w IE7. Jak długo potrwa jego załatanie? Jestem pewien, że dużo dłużej niż np. Opera łatała błąd obsługi Flasha po wypuszczeniu wersji 9.0.

Co wyniknie dobrego z wypuszczenia IE7?

Tak, na szczęście nowa przeglądarka giganta z Redmont przyniesie jakieś korzyści. Po pierwsze ludzie zobaczą, że istnieje coś innego niż IE6. Może zechcą spróbować czegoś innego? Opera i Firefox bardzo wyprzedzają funkcjonalnie IE, w którym nie ma nic, czego by już konkurencja wcześniej nie udostępniła. Więc - http://www.opera.com/ http://www.mozilla.com/firefox/

IE7 przyczyni się, mam nadzieję, do polepszenia świadomości użytkowników o niebezpieczeństwach i zagrożeniach wypływających z faktu dostępu do internetu. Jest tu np. filtr antyphishingowy, który może kogoś ostrzeże przed głupotą klikania w każdy link przesłany pocztą lub komunikatorem...

Internet Explorer 7 for Windows XP Available Now

IE7 for the World

Be Ready for Automatic Update Distribution of IE7 by November 1

19:13, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 października 2006

Jakie są ograniczenia Active Directory? Ile możemy utworzyć zasad GPO, użytkowników? Ile możemy mieć kontrolerów domeny?

Na te i inne pytania znamy już odpowiedź:

- maximum number of GPOs that can apply to a user/computer: 999
- maximum number of DNS servers in an AD-integrated zone (without manually adding the details): 850 (Windows 2000), 1300 (Windows 2003)
- maximum number of supported DCs in a given domain: 1200
- maximum number of members of a group: 5000 (Windows 2000), unlimited in Windows 2003
- maximum number of DHCP servers in a forest: 850 (Windows 2000 SP1 or RTM), unlimited (Windows 2000 SP2 or later and Windows 2003)
- maximum number of UPN suffixes that can be set through the UI: 850 (you can set more if you need to via ADSI scripts)
- maximum number of objects that can be created over the lifetime of a given DIT (i.e. the AD database on a given DC): 2 billion

Źródło: mcs.ireland.blog/infrastructure

niedziela, 15 października 2006

Chyba warto się zacząć uczyć języków obcych by zrozumieć zasady GPO w Viście:

"Raportowanie błędów aplikacji" w 37 językach :D

Ten szablon bloxowy był już tutaj za długo, więc postanowiłem w końcu zmienić nieco wygląd. Mam nadzieję że teraz blog prezentuje się lepiej niż wcześniej.

Dodatkowo dodałem parę kategorii do bloga, dzięki czemu jestem w stanie dokładniej kategoryzować pisane notki.

Przy okazji garść statystyk:

Według statystyk prowadzonych przez Stat.pl, popularność przeglądarek kształtuje się w następujący sposób:

MSIE46,221%
Firefox38,262%
Opera12,801%
Mozilla1,218%
Safari0,296%
Netscape0,296%
SeaMonkey0,222%
Flock0,148%
Konquerror0,148%
Galeon0,037%

Za to statystyki prowadzone z użyciem Google Analytics pokazuja nieco inne wyniki:

 Firefox42,97%
 Internet Explorer36,32%
 Opera18,21%
 Mozilla1,3%
 Konqueror0,56%
 Safari0,4%
 Netscape0,13%
 Mozilla Compatible Agent0,08%
 Galeon0,03%

Według Google Analytics, najwięcej osób korzystających z IE, to osoby które trafiają na mojego bloga przypadkiem, czyli głównie z wyszukiwarek.

Przy Operze i Firefoksie sytuacja się już zmienia i tam poziom wejść z wyszukiwarek jest dużo niższy i bardziej wyrównany z innymi sposobami wejścia (z innych witryn, blogów, oraz wejścia bezpośrednie).

Najczęściej wyszukiwane słowa trafiające na mojego bloga to: WGA, vmware virtual server, sddl howto, xna, rootkits, nazwa komputera i apparmor.

Najpopularniejszą rozdzielczością jest 1024x768, której używa aż 44%, a rozdzielczość 1280x1024 wykorzystuje 26% czytelników. Ja korzystam z 1600x1200, która ma 4% udziału :)

piątek, 13 października 2006

Tak, to jest niestety po części prawda.

Obydwa systemy pisane było z uwzględnieniem aktualnych potrzeb użytkowników. System kliencki, jako najbardziej narażony na ataki, zawiera sporo różnych mechanizmów poprawiających bezpieczeństwo, takich jak User Account Control, Defender, itd.

A Longhorn...

Konto administratora może pozostać bez hasła, jeżeli administrator go sam nie ustawi. Nie tak jak w Windows Server 2003, gdzie hasło konta administratora podaje się przy instalacji, tu są również ostrzeżenia o tym by ustawic to hasło. A konto bez hasła ma się do bezpieczeństwa...

Od drugiej strony, klienci Longhorna w domenie również nie muszą ustawiać haseł. Już nawet nie ma domyślnego wymuszenia używania silnych haseł (przez co można zwiększyć nieco poziom ogólnego bezpieczeństwa w domenie). Nie ma tego i nie będzie...

Bo to już wersja RC1 wyszła, więc nie mamy co się spodziewać jakichkolwiek zmian.

Apel do wszystkich administratorów: pamiętajcie o hasłach :)

19:09, hermanluk , Security
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 października 2006

Która wersja Visty spełni swoje zadania przy użytkowniku będącym programistą aplikacji internetowych? Oczywiście wszystko rozbija się o IIS i jego różnorodność w poszczególnych edycjach Windows Vista.

Już wcześniej pisałem o nowym IISie w kontekście jego dostępności w Windows Vista RC1.

Jednak nie będzie aż tak pięknie i przyjemnie jak się mogliśmy tego spodziewać. W poszczególnych wersjach Visty nie będzie dokładnie tego samego, w pełni funkcjonalnego produktu. W żadnej Viście np. nie będzie możliwości zdalnej administracji IISem, ze względu na przeznaczenie tego systemu.

Ponadto edycje Vista Starter i Vista Home (i jej odmiany z wyjątkiem Home Premium) pozbawione będą właściwego IISa. Będą tam co prawda pewne elementy, lecz nie umożliwiające uruchomienia serwera WWW lub FTP. W tych edycjach limit jednoczesnych żądań do IISa ustalony został tylko na 3.

Vista Premium Edition jest już przeznaczona dla entuzjastów i hobbystów interesujących się tworzeniem aplikacji internetowych. W tej wersji znajduje się IIS zdolny pełnić rolę serwera WWW, lecz pozbawiony funkcji normalnie nie przeznaczonych dla hobbystów (np. nie ma możliwości uruchomienia serwera FTP). W edycji Premium limit jednoczesnych żądań do IISa niestety jest taki sam jak w wersjach niższych (3).

A niby czemu hobbysta ma być gorszy od zawodowca?!

Edycje Vista Professional (czyli Vista Business, Enterprise i Ultimate) zaopatrzone są już we wszystkie składniki potrzebne profesjonalnym web deweloperom do projektowania, budowania i testowania aplikacji internetowych. W tych edycjach limit jednoczesnych żądań do IISa ustalony został na 10. Lecz jest to wciąż wersja nieco uboższa od pełnej, która znajdzie się w Windows Server "Longhorn".

Oczywiście Windows Server "Longhorn" Core pozbawiony będzie możliwości uruchomienia IISa ze względu na swoją specyfikę.

Szczegóły dotyczące wprowadzonych zmian i różnic w IISie pomiędzy poszczególnymi wersjami opisane zostały w artykule: IIS 7 Features and Vista Editions.

Google udostępniło już wersję beta swojego nowego dziecka.  Google Docs & Spreadsheets to edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny są to najczęściej wykorzystywane produkty pakietów biurowych.

Oczywiście oba produkty są dostępne poprzez przeglądarki internetowe i wszystkie stworzone przez nas dokumenty będą skojarzone z jednym profilem. Oznacza to jedną interesującą rzecz: każdy dokument będzie dostępny niezależnie od naszego aktualnego położenia geograficznego. Ważne jest tylko by mieć dostęp do stron Google.

Koniec z żmudnym przenoszeniem danych między jednym komputerem a drugim? Niekoniecznie. Jest to niestety produkt dostępny tylko przez internet (czyli stronę internetową wykorzystującą ajaxa), więc nie ma mowy o tym by było dużo funkcji i ładnie wyglądał. Jest to tylko prosty edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny.

Można by powiedzieć: "Prawie jak Office" :)

A jeżeli już chodzi o samego Office'a, to prezentuje się świetnie. Interfejs zmieniony niemalże w całości, więc może przysporzyć na początku pewnych problemów. Trzeba się go po prostu nauczyć używać. Ale już jest dużo łatwiejszy do nauki dla osób, które się z nim stykają po raz pierwszy.

Szata graficzna prezentuje się mile dla oka. Na szybkość działania również nie można narzekać. Szczególnie zaskoczył mnie Access (a gdzie się to wszystko podziało?).

Sam Outlook również mi się podoba. A szczególnie parę drobiazgów. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś, co mu się spodoba.

Każdy ma możliwość przetestowania nowego pakietu. Wystarczy wejść na stronę Microsoft Office 2007 Beta 2 i postępować wg. instrukcji by pobrać wersję beta2. Jak już zainstalujemy wersję beta, będziemy mogli zaktualizować go poprzez instalację 2007 Microsoft Office system Beta 2 Technical Refresh

Przydatny może się również okazać dodatek umożliwiający zapis do formatu PDF (niestety Adobe nie wyraziło zgody by znajdował się on domyślnie w pakiecie): 2007 Microsoft Office Add-in: Microsoft Save as PDF or XPS.

Polecam zapoznanie się z nowym pakietem Office 2007.

20:51, hermanluk , Office
Link Dodaj komentarz »

Wystarczy zarejestrować się pod adresem https://connect.microsoft.com/programdetails.aspx?ProgramDetailsID=874 by móc rozpocząć testowanie wersji beta Virtual PC 2007.

Program Virtual PC jest prostym narzędziem umożliwiającym budowanie środowiska testowego, by np. poznać nowy system operacyjny, zobaczyć jak działa pod danym systemem nasza aplikacja (bez instalacji na komputerze fizycznym, dzięki czemu pozbywamy się wielu niedogodności), lub aby zasymulować działania prawdziwej sieci. Zastosowań jest wiele i w większości Virtual PC się sprawdzi jako rozwiązanie najprostsze, i co najważniejsze darmowe.

Jedną ze zmian, które aktualnie mogą zaciekawić jest wprowadzenie obsługi Visty jako komputera hosta (na którym instalujemy VPC), oraz dla Visty jako komputera gościa (czyli ten instalowany na maszynie wirtualnej). Jak się zachowywała Vista na innych produktach pokroju VPC nie chcę wspominać. Jak się zachowuje na VPC 2007? Mam nadzieję, że ktoś to sprawdzi w najbliższym czasie i podzieli się spostrzeżeniami. Mam tylko cichą nadzieję, że będzie się ją dało w takich warunkach testować.

Nieco więcej zmian jakie zostały wprowadzone możemy znaleźć na Virtual PC Guy's WebLog

środa, 11 października 2006

Przepis na to jak zainstalować Virtual Server 2005 R2 w systemie Windows Vista RC1 i RC2 przedstawiony został na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Installing Virtual Server 2005 R2 on Vista RC1 / RC2.

Polega on najpierw na instalacji IISa (w Viście w wersji już 7.) i jego odpowiedniej konfiguracji (szczegóły pod podanym wyżej linkiem).

Ważny do nadmienienia jest również fakt, że aby korzystać z Virtual Servera w Viscie musimy uruchomiać IE z konta administratora (uruchamiając jako administrator).

piątek, 06 października 2006

Przy budowie środowiska wirtualne ważnym czynnikiem jest dobre odwzorowanie stanu faktycznego maszyn fizycznych z maszynami działającymi w testowych środowiskach wirtualnych.

Dzisiaj mamy już bardzo szeroki wachlarz narzędzi dzięki którym możemy budować nasze środowisko testowe. Wśród tych programów należy wymienić Virtal PC, Microsoft Virtual Server i VMware Server. Pomijam rozwiązania płatne oraz mało funkcjonalne (np. VMware Player). Wszystkie te produkty są łatwo dostępne i popularne na rynku. Z Virtual PC możemy mieć tylko problem jeżeli zachcemy wykorzystywać go na maszynie z Windows Vista, ale zmieni się to wraz z wydaniem wersji 2007 (która jest dostępna w wersji beta w witrynie Microsoft Connect, wersja 2004 jest unsupported). Jest to również najmniej zaawansowane z wymienionych narzędzi, co nie oznacz że nie wystarczające w określonych warunkach.

Microsoft Virtual Server i VMware Server można uznać za programy oferujące dużo większą funkcjonalność, skalowalność i możliwości. Przy czym VMware wydaje mi się atrakcyjniejszy patrząc od strony użytkowania i zarządzania.

Zaczynamy więc budowę naszego wirtualnego środowiska testowego. Pierwsze co musimy, to stworzenie struktury sieci, uruchomienie i skonfigurowanie serwerów, następnie dodajemy parę stacji roboczych pełniących różne role. Przypuśćmy że instalujemy małe środowisko składające się tylko z 5 maszyn. Ile czasu potrzeba by je skonfigurować i czemu aż tak dużo? A co jeżeli popełnimy po drodze jakiś błąd, lub czegoś nie będziemy pamiętali podczas konfiguracji? Stworzą się luki w odwzorowaniu. Więc jak się przed tym ustrzec?

W zasadzie są tylko dwie możliwości:

  • backup maszyny fizycznej i odtworzenie na maszynie wirtualnej
  • snapshot (obraz) dysku maszyny fizycznej odtworzony na maszynie wirtualnej

Drugie rozwiązanie w niektórych wypadkach może pokrywać się z pierwszym, zależnie od zastosowanego oprogramowania archiwizującego dane.

Pominę rozwiązanie pierwsze, ponieważ nie zawsze się ono sprawdza. Najczęściej lepiej jest skorzystać z obrazu dysku.

Dlatego możemy stworzyć obraz dysku za pomocą Ghosta, którego mam nadzieję nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyłączamy więc serwer, robimy obraz, zapisujemy go na jakimś nośniku, przenosimy na serwer na którym mamy nasz środowisko testowe i wgrywamy. Czyli przez może jakieś 10 do 30 minut (jeżeli nie wynikną żadne komplikacje) nasz serwer nie będzie pełnił żadnych usług, ponieważ będzie musiał zostać wyłączony. Możemy również skorzystać z Ghosta w sposób opisany na blogu Virtual PC Guy's WebLog: Universal TCP/IP boot disk korzystając z udziału udostępnionego, dzięki czemu pozbywamy się konieczności żonglowania płytami (dla przykładu).

Możemy również skorzystać z nieco przyjemniejszego narzędzia stworzonego przez VMware - VMware Converter (aktualnie VMware Converter 3.0 Starter Beta). Dzięki niemu obrazy stworzone w 

  • Microsoft Virtual PC,
  • Microsoft Virtual Server,
  • Symantec Backup Exec System Recovery (LiveState Recovery),
  • Norton Ghost9 (lub nowszy),
  • VMware Player,
  • VMware Workstation,
  • VMware GSX Server,
  • VMware Server,
  • VMware ESX 3.0 server,
  • VMware VirtualCenter 2.0 managed servers

możemy przekonwertować w obraz dysku maszyny wirtualnej VMware. Lista długa, a konwertowanie z gotowego obrazu to tylko malutki fragment możliwości.

Funkcjonalność tworzenia obrazu dysku na gorąco jest największą zaletą tego oprogramowania, czyli bez wyłączania serwera, bez przestoju w oferowaniu usług przez maszynę fizyczną, jesteśmy w stanie przenieść ją na maszynę wirtualną.

Chwilowo jedyną wadą może być mały zakres obsługiwanych systemów. Na maszynę wirtualną sklonować możemy tylko systemy:

  • Windows XP,
  • Windows Server 2003,
  • Windows 2000,
  • Windows NT 4 (SP4 +)
  • Windows XP x64,
  • Windows Server 2003 x64

Brakuje jeszcze obsługi przynajmniej tych najpopularniejszych dystrybucji linuxa, jak SUSE, Debian, czy SLES (który może zyskać w niedługim czasie popularność).

Każdy zainteresowany przetestowaniem możliwości VMware Converter 3.0 Starter Beta może przystąpić do programu beta rejestrując się na stronie http://www.vmware.com/products/beta/converter/

W ostatnim czasie VMware udostępniło również VMware Virtual Machine Importer 2.0, czyli narzędzie umożliwiające konwertowanie obrazu maszyny wirtualnej z jednego formatu na inny. Więcej o nim możemy dowiedzieć się pod adresem http://www.vmware.com/download/vmimporter/

wtorek, 03 października 2006

Teoretycznie wersja RC1 jest wersją nadającą się do używania. Również opinie o kolejnych buildach są takie, że im nowszy build tym system prezentuje się lepiej (szybciej, wydajniej, mniej awaryjnie). Bardzo możliwe, że już w piątek ukaże się wersja RC2, czyli w zasadzie już prawie wersja ostateczna. Żadnych zmian funkcjonalności już nie będzie. Będą już tylko poprawiane niektóre składniki.

Oczywiście nie ma mowy o tym by Vista była szybsza od XP. Na pewno nie będzie to miało znaczenia przy przesiadce. Gdyby miało, ludzie używaliby dzisiaj co najwyżej Windows 2000. Po prostu każdy kolejny system ma większe wymagania i to się raczej nie zmieni (nawet za sprawą projektu Singularity).

Vista nie będzie również bardziej oszczędzać zasobów. Jak popatrzyłem na użycie pamięci w becie 2. to mi szczęka opadła :)

Może ładny Aero glass będzie powodem dla którego się przesiądę? Ale zaraz, zaraz, przecież ja nie mam karty zgodnej z DX9...

Bezpieczeństwo... to śliski temat, który można będzie poruszyć jak pojawi się SP2 dla Visty.

A to może dlatego żeby skorzystać wreszcie z pełnej technologii 64bitowej? Eee, też nie, a to tylko dlatego że MSI nie śpieszy się ze sterownikiem do mojej karty sieciowej :( A jak żyć w Viście bez internetu.

Więc dlaczego myślę o przesiadce?...

Ponieważ jestem leniwy. Nie chce mi się nigdy robić obrazu dysku np. za pomocą ghosta, więc może by tak sobie stworzyć własny obraz systemu? W Viście będzie to możliwe dzięki instalacji opartej właśnie na obrazie systemu. Skonfiguruję sobie optymalny zestaw, który będę wykorzystywać na różnych komputerach. Po co mam pamiętać czy program X jest już zainstalowany na tym lub tamtym komputerze?

Bo chcę kiedyś w przyszłości skorzystać z ReadyBoost (przerzucania pliku stronicowania na pamięć flash = mniej operacji dyskowych = większa szybkość).

Podobno jest coś takiego jak SuperFetch, czyli technologia przyspieszająca uruchamianie konkretnych aplikacji. Jestem ciekaw czy przyspieszy lub przynajmniej nieco umili pracę w porównaniu do XP.

I chyba największa (jak dla mnie) zaleta - wyszukiwanie i uruchamianie. Zawsze uciążliwe było uruchamianie programów, szczególnie jeżeli nie miałem do niego skrótu lub nie znałem jego pełnej ścieżki. W Viście wystarczy wpisać "paint" by uruchomić Painta. Tego zawsze brakowało, niby drobnostka, ale bardzo ułatwiająca.

Dla zainteresowanych w internecie dostępne są dwa przeciwstawne artykuły:

Visual Tour: 20 Things You Won't Like About Windows Vista

Visual Tour: 20 Reasons Why Windows Vista Will Be Your Next OS

Czy się jednak przesiądę? Okaże się jak wyjdzie Vista RC2 :)

20:25, hermanluk , Windows
Link Dodaj komentarz »